online button
Jesteś tutaj:Radio eM»SPORT»Rymaniak: To Jagiellonia ma ból głowy przed meczem z nami
online button
online button

SPORT KIELCE

Rymaniak: To Jagiellonia ma ból głowy przed meczem z nami

12 sierpnia 2017 / Tekst

- Minimalnym faworytem może jest Jagiellonia, ale my też mamy sporo atutów:  własnego boiska i tej dobrej postawy na początku sezonu. Nie mamy się czego bać. Musimy podejść z szacunkiem do przeciwnika i robić swoje. Wtedy o wynik możemy być spokojni - mówił przed niedzielnym pojedynkiem 5. kolejki LOTTO Ekstraklasy z Jagiellonią Białystok Bartosz Rymaniak, obrońca Korony Kielce.

"Żółto-czerwoni" w czwartek po 120. minutowym pojedynku pokonali 2:1 Zagłębie Sosnowiec i wywalczyli awans do 1/8 finału Pucharu Polski. Czasu na regenerację przed starciem z "Jagą" nie ma zbyt wiele.  - Zobaczymy jak to będzie wyglądało w niedzielę. Mam nadzieję, że nie będzie miało to aż tak dużego wpływu na naszą postawę. Na pewno dla tych zawodników, którzy nie grali ostatnio zbyt dużo ta intensywność była za wysoka. Mamy jednak szeroką kadrę - przekonywał "Ryman". -  W meczu z Zagłębiem trener chciał dać odpocząć kilku zawodnikom i dać szanse innym. Moim zdaniem całokształt meczu w naszym wykonaniu wyglądał nieźle. Mieliśmy dużo sytuacji, a jeżeli zespół przeciwny stał na linii szesnastego metra w sześciu-siedmiu to ciężko było się przebić. Zabrakło nam szczęścia, ale fajnie, że pokazaliśmy, że nam zależy na pucharze i graliśmy do końca o zwycięstwo - komentował pojedynek w Sosnowcu boczny defensor.

Zarząd kieleckiego klubu zadbał o to, aby zawodnicy mieli jak najlepsze warunki do regeneracji po meczach w Gdyni i Sosnowcu. "Żółto-czerwoni" nad morze polecieli samolotem, a drogę na Śląsk pokonali Pendolino. - Autobusem do Gdyni jedzie się osiem-dziewięć godzin, a my licząc podróż do Warszawy na lotnisko mieliśmy trzy, więc dużo mniej. W pociągu można się przejść i nie jesteśmy zależni od sytuacji na drodze. Mieliśmy więcej czasu na regenerację i to jest bardzo ważne. W czwartkowym meczu  było widać, że zespół z Sosnowca miał większe problemy fizyczne niż my - wyjaśniał Rymaniak.

Najbliższy rywal Korony sezon rozpoczął od trzech ligowych zwycięstw z rzędu. W ostatnich dniach „żółto-czerwoni” z Białegostoku zaliczyli dwie porażki: najpierw ligową 1:3 z Sandecją Nowy Sącz, później pucharową 1:2 z Zagłębiem Lubin.  - Zaraz po spotkaniu w Sosnowcu rozpoczęliśmy operację "Jagiellonia". Myślimy tylko o tym meczu. Musimy odpowiednio dopasować obciążenia treningowe, żeby być w niedzielę gotowym na sto procent, bo wiemy jak to ważne spotkanie. Fajnie weszliśmy w sezon, ale trzeba potwierdzić formę wygrywając z drużyną z Białegostoku. Teraz to rywale mają ból głowy przyjeżdżając do Kielc, bo wiedzą po pierwszych meczach, że nie jest łatwo z nami grać - mówił wicekapitan Korony.

- Liczymy, że akcja "Żółto-czerwona Dyszka" podziała i stadion w meczu z Jagiellonią wypełni się kibicami. Liczymy na doping. Niedziela, godzina 18.00 to fajna pora na mecz. Tym zwycięstwem w pucharze na pewno daliśmy nadzieję kibicom, że warto przyjść na Kolporter Arenę. My zrobimy wszystko, aby trzy punkty zostały w Kielcach - zakończył Rymaniak.

Niedzielny mecz Korona - Jagiellonia rozpocznie się o godz. 18.00 i będzie w całości transmitowany na antenie Radia eM Kielce. 

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna