Dąbrowa 750x200

Na antenie: Twoje Ulubione Wakacje
online button
Jesteś tutaj:Radio eM»SPORT»Piorunujący początek. Pewne zwycięstwo PGE VIVE w Puławach  

Na antenie: Twoje Ulubione Wakacje
online button
online button

SPORT KIELCE

Piorunujący początek. Pewne zwycięstwo PGE VIVE w Puławach  

Puławy / 16 maja 2018 / Tekst
fot. Anna Benicewicz-Miazga (PGE VIVE) fot. Anna Benicewicz-Miazga (PGE VIVE)

Szczypiorniści PGE VIVE są jedną nogą w finale PGNiG Superligi. Kielczanie, w pierwszym meczu półfinału rozgrywek, pokonali na wyjeździe Azoty Puławy 37:27. 

Obie drużyny rywalizowały ze sobą w niedzielnym finale Pucharu Polski w Kaliszu. Kielczanie zwyciężyli 35:29, ale w pierwszej połowie dali sobie rzucić aż 20 bramek.

Początek środowego spotkania w Puławach był zdecydowanie inny i w pełni należał do podopiecznych Tałanta Dujszebajewa, którzy po 12. minutach prowadzili już 10:2. Kielczanie świetnie bronili, Sławomir Szmal obił kilka piłek, a to pozwoliło na wyprowadzanie skutecznych kontrataków. W ich wykańczaniu brylował Darko Djukić. 

W kolejnych minutach, po czasach wziętych przez Daniela Waszkiewicza, ofensywa Azotów zaczęła prezentować się odrobinę lepiej, ale gospodarze do szatni schodzili przy mocno niekorzystnym dla nich wyniku, 20:10. Ozdobą pierwszych trzydziestu minut był ostatni gol „żółto-biało-niebieskich”. Zdobył go Manuel Strekl. Chorwat  wykorzystał świetną wrzutkę Deana Bombaca. Słoweński rozgrywający w momencie podania patrzył się w drugą stronę, czym zupełnie zmylił obrońców.

Puławianie drugą część rozpoczęli od szybkiego odrobienia trzech trafień. Pierwszą bramkę dla PGE VIVE, z rzutu karnego, w 34. minucie zdobył Darko Djukić. Kilka chwil później swój udział w meczu zakończył kielecki obrotowy - Mateusz Kus, który obejrzał czerwoną kartkę z gradacji kar.

W kolejnych pięciu minutach gracze ze Świętokrzyskiego rzucili pięć bramek, stracili tylko jedną i swoje prowadzenie powiększyli do dwunastu trafień. Przy takiej przewadze w kieleckiej bramce pojawił się Miłosz Wałach. Gracze Tałanta Dujszebajewa do końca pewnie kontrolowali przebieg rywalizacji i ze spokojną głową mogą podejść do rewanżu w Hali Legionów. Ten zostanie rozegrany w niedzielę o godz. 13.00.

W drugiej parze, w pierwszym meczu Gwardia Opole sensacyjnie ograła Orlen Wisłę Płock 33:32. Faworyzowani „Nafciarze” straty postarają się odrobić w sobotnim rewanżu przed własną publicznością.  

Azoty Puławy - PGE VIVE Kielce 27:37 (10:20)

Azoty Puławy: Bogdanov, Koszowy - Kuchczyński 7, Podsiadło 1, Łyżwa 1, Panić 5, Grzelak 3, Masłowski 1, Titow 3, Kowalczyk, B. Jurecki 2, Ostrouszko 2, Prce, Gumiński, Seroka, Skrabania 1.

PGE VIVE: Szmal, Wałach - M. Jurecki 2, Dujszebajew 6, Kus 1, Aginagalde 2, Bielecki 4, Jachlewski 4, Strlek 3, Janc 1, Jurkiewicz 3, Zorman 1, Mamić 1, Bombac, Djukić 9.

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna