Na antenie: eM na Dzień Dobry!
Robert Majchrzyk
online button
Jesteś tutaj:Radio eM»SPORT

Na antenie: eM na Dzień Dobry!
Robert Majchrzyk
online button
online button

SPORT KIELCE

Najjaśniejszym punktem PGE VIVE w przegranym spotkaniu z Paris Saint Germain był Alex Dujszebajew. Prawy rozgrywający często brał ciężar gry w ataku na swoje barki. To zostało dostrzeżone przed ekspertów EHF, którzy wybrali go do najlepszej „siódemki” pierwszych spotkań ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Dwóch zawodników PGE VIVE otrzymało wyróżnienia po sobotnim meczu Ligi Mistrzów z Paris Saint Germain.

Alex Dujszebajew, prawy rozgrywający PGE VIVE, po sobotnim spotkaniu z Paris Saint Germain trafił do szpitala. Hiszpan ma podejrzenie wstrząśnienia mózgu i kolejne dni spędzi na obserwacji. Jego występ w rewanżu stoi pod dużym znakiem zapytania.

Szczypiorniści PGE VIVE w pierwszej połowie spotkania z Paris Saint Germain zagrali bardzo słabo. Jedynym pozytywem, którego można doszukać się w tej części po stronie mistrzów Polski jest przepiękna bramka, którą w 9. minucie zdobył Dean Bombac.

Piłkarze Korony Kielce w meczu 32. kolejki LOTTO Ekstraklasy przegrali na Kolporter Arenie z Jagiellonią Białystok 0:3. - Zero punktów i nasza słaba postawa w drugiej połowie. Nie możemy u siebie tracić trzech bramek. Nie przyzwyczailiśmy do tego, że ich też nie strzelamy. Pierwsza część tego nie zapowiadała. Po straconym golu siedliśmy i zabrakło wiary w to, że można odwrócić wynik - mówił obrońca kieleckiej drużyny, Bartosz Rymaniak.

Po zakończeniu meczu między PGE VIVE a Paris Saint Germain, który kielczanie przegrali 28:34, bardzo niezadowolony z pracy sędziów był prezes mistrzów Polski, Bertus Servaas. - Myślę, że pierwsze dziesięć minut graliśmy bardzo dobrze. Wtedy główne role zaczęli odgrywać sędziowie. Straciliśmy głowy i graliśmy bardzo słabo do przerwy - mówił sternik kieleckiego klubu.

Azoty Puławy będą rywalem PGE VIVE w finale Pucharu Polski, który 13 maja zostanie rozegrany w Kaliszu. Drużyna z Lubelszczyzny w półfinałowym dwumeczu wyeliminowała Gwardię Opole.

Nie udało odbić się  od dna ligowej tabeli szczypiornistkom Korony Handball. Kielczanki w meczu 27. kolejki PGNiG Superligi przegrały przed własną publicznością z KPR-em Jelenia Góra 21:23. Dla kielczanek była to piąta porażka z rzędu w hali przy ulicy Krakowskiej.

Szczypiorniści PGE VIVE w pierwszym spotkaniu ćwierćfinału Ligi Mistrzów przegrali w Hali Legionów z Paris Saint Germain 28:34. - Tak, jak widać, mecz nie ułożył się po naszej myśli. Pierwsza połowa fatalna, w drugiej podnieśliśmy się, ale na Paryż to było za mało - mówił rozgrywający kieleckiej drużyny, Karol Bielecki.

Piłkarze Korony Kielce w meczu 32. kolejki LOTTO Ekstraklasy przegrali na Kolporter Arenie z Jagiellonią Białystok 0:3. Bohaterem przyjezdnych został Arvydas Novikovas. Litwin na boisku pojawił się w 60. minucie i praktycznie w pojedynkę przesądził o zwycięstwie swojego zespołu. Najpierw zaliczył asystę przy golu Romana Bezjaka, a później sam dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Nie tak miał wyglądać pierwszy pojedynek PGE VIVE z Paris Saint Germain. Kielczanie szansę na awans do Final Four Ligi Mistrzów stracili właściwie w pierwszej połowie, gdy kompletnie rozbici przegrywali nawet 12 golami. Stratę próbowali zniwelować, ale wynik 28:34 stawia ich w niezwykle trudnej sytuacji przed rewanżem. 

Wielki cios dla PGE VIVE. Kielczanie najprawdopodobniej do końca sezonu będą musieli sobie radzić bez Krzysztofa Lijewskiego. Prawy rozgrywający na ostatnim treningu przed meczem z Paris Saint Germain nabawił się urazu żeber.

Piłkarze Korony w sobotę w meczu 32. kolejki LOTTO Ekstraklasy na Kolporter Arenie zmierzą się z Jagiellonią Białystok. Kielczanie w starciu z drużyną z Podlasia w jakimś stopniu, chcą wylać sportową złość po ostatniej pucharowej porażce w Gdyni.

Przed szczypiornistami PGE VIVE najważniejszy dwumecz sezonu. Kielczanie w sobotę przed własną publicznością rozpoczną walkę o Final Four Ligi Mistrzów. Na drodze podopiecznych Tałanta Dujszebajewa staje Paris Saint Germain. - Wielu mówi, że oni są faworytem. To, muszą jednak potwierdzić na parkiecie. Na trybunach na pewno będzie super atmosfera i kibice dadzą nam wsparcie. Wierze w mój zespół i zwycięstwo - mówi bramkarz kieleckiej drużyny, Filip Ivić.

Strona 2 z 280

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

Jeden procent

banner edukacja ekonomiczna