Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»SPORT»Mecz pełen emocji i pięknych bramek. Korona Handball lepsza od KPR-u

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


SPORT KIELCE

Mecz pełen emocji i pięknych bramek. Korona Handball lepsza od KPR-u

Kielce / 13 kwietnia 2019 / Tekst
fot. Olga Pierzak fot. Olga Pierzak

Korona Handball umocniła się na prowadzeniu w tabeli grupy spadkowej PGNiG Superligi. Kielczanki w meczu 25. kolejki pokonały przed własną publicznością KPR Jelenia Góra 35:32. Sobotni pojedynek przyniósł sporo emocji. – Lubimy je zapewniać naszym kibicom. Najważniejsze, że trzy punkty zostały u nas – mówiła po końcowej syrenie Karolina Mochocka, obrotowa kieleckiej drużyny.  

Oba zespoły w pierwszej połowie grały bardzo szybko, ale jednocześnie popełniały sporo błędów. Korona Handball do szatni schodziła prowadząc 19:17. Po zmianie stron przyjezdne błyskawicznie zniwelowały tę stratę, a na kwadrans przed końcem wyszły na prowadzenie. Podopieczne Pawła Tetelewskiego odzyskały je na osiem minut przed finalną syreną, ale dopiero w ostatnich sześćdziesięciu sekundach udało im się odskoczyć na dwa, a następnie trzy trafienia.  

– Dużo krzywdy zrobiły nam skrzydła rywalek. Nie mogliśmy odbić piłek z tych sektorów. Niestety nasza bramka grała na niezbyt dużym procencie. Zdobyliśmy jednak 35 trafień, więc z tego możemy być zadowoleni. Kilka błędów jednak się przytrafiło. W obronie jest jednak dużo do poprawy – oceniał trener kieleckiej drużyny, Paweł Tetelewski.

– Wszystko miałyśmy poukładane w głowach, ale wiedziałyśmy też, że Jelenia to niewygodny rywal, który gra bardzo dynamicznie. Rywalki indywidualnie kryły Honoratę Syncerz, przez co zrobiło się ciasno w środku, a w efekcie to nas często gubiło. Na szczęście nauczyłyśmy się już wygrywać takie zacięte spotkania z zimną krwią – wyjaśniała Wiktoria Gliwińska, skrzydłowa Korony Handball.

W sobotnim spotkaniu padło kilka ładnych bramek. W pierwszej połowie, już po końcowej syrenie, efektownym lobem  z rzutu wolnego popisała się Magda Więckowska. W samej końcówce znakomicie na szóstym metrze zachowała się Paulina Piwowarczyk. Obrotowa kieleckiego zespołu zdobyła gola, kiedy była ustawiona tyłem do bramki.

– Ustawiając się do rzutu zobaczyłam dużą lukę w długim rogu. Bałam się rzucić mocno, aby nikogo w murze nie trafić w twarz i nie dostać czerwonej kartki. Rzuciłam lobem i się udało. Planowałam to, ale przeciwniczki na pewno nie spodziewały się tego – opisywała swoje trafienie młodsza z sióstr Więckowskich.

 – Paulina popisała się rzutem w stylu Julena Aginagalde. Na pewno gdzieś to widziała i powtórzyła. Przyznam, że na treningach takich goli nie rzuca, ale fajnie, że w meczu jej to wyszło – mówił trener Tetelewski.

Korona Handball z 25 punktami na koncie zajmuje 7. miejsce w tabeli. Kielczanki kolejny mecz rozegrają już w środę, kiedy przed własną publicznością zmierzą się KPR-em Ruchem Chorzów (godz. 18.30).

Korona Handball – KPR Jelenia Góra 35:32 (19:17)

Korona: Hibner, Orowicz – Gliwińska 7, Kędzior, Charzyńska 2, M. Więckowska 4, Homonicka, Syncerz 5, D. Więckowska 4, Czekala, Parandii 5, Zimnicka, Mochocka 6, Piwowarczyk 1, Skowrońska.

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

NA ŻYWO ul. Sienkiewicza

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna