Lotto extra pensja

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl
online button
Jesteś tutaj:Radio eM»SPORT»Mamić: pieniądze nie są najważniejsze, priorytetem jest gra

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

SPORT KIELCE

Mamić: pieniądze nie są najważniejsze, priorytetem jest gra

Kielce / 04 marca 2019 / Tekst
fot. Anna Benicewicz-Miazga fot. Anna Benicewicz-Miazga

W ostatnich dniach pojawiły się informacje o tym, że latem z PGE VIVE Kielce może pożegnać się Marko Mamić. Chorwat ma propozycję z kilku klubów. Najmocniej o jego angaż ma zabiegać występujący w Bundeslidze, SC DhFK Lipsk. – Dla mnie nie są najważniejsze pieniądze, priorytetem jest gra – przekonuje zawodnik.

Chorwat zaznacza jednak, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. Jego obecna umowa z PGE VIVE obowiązuje do końca czerwca 2020 roku. – Na razie koncentruje się na grze w Kielcach. To jest najważniejsze do końca sezonu. Co będzie później? Mam propozycje z innych klubów, ale ciągle się nad nimi zastanawiam – wyjaśnia. 

Mamić do stolicy Świętokrzyskiego trafił przed sezonem 2017/18 z francuskiej Dunkierki. Chorwat od samego początku ustawiany jest przede wszystkim w obronie. O swojej obecnej sytuacji rozmawiał już z prezesem Bertusem Servaasem  oraz trenerem Tałantem Dujszebajewem.

– Znają oferty, które dostałem. Z tego, co wiem to Bert chciałby, abym został. Zobaczymy jak ułożą się wszystkie sprawy – tłumaczy Chorwat.

Sytuacja Marko Mamicia powinna wyjaśnić się w najbliższych tygodniach. Po sezonie kielecki klub opuści Michał Jurecki, który przeniesie się do Flensburga. Na lewym rozegraniu zostanie Uładzisłau Kulesz i właśnie Chorwat. Bertus Servaas jakiś czas temu na antenie naszego radia poinformował, że podpisał już kontrakt z utalentowanym zawodnikiem grającym na tej pozycji, ale obowiązujący dopiero od 1 lipca 2020 roku. Kielecki klub robi wszystko, aby ten zawodnik do Kielc trafił już tego lata. Niewykluczone, że podpis pod umową z "żółto-biało-niebieskimi" złoży również Tomasz Gębala, który poinformował, że po sezonie opuści szeregi Orlenu Wisły Płock.

ZOSTAW KOMENTARZ