Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»SPORT»Lettieri: w następnym meczu chcemy pokazać jeszcze kilka procent więcej

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


SPORT KIELCE

Lettieri: w następnym meczu chcemy pokazać jeszcze kilka procent więcej

22 kwietnia 2019 / Tekst
fot. Patryk Ptak fot. Patryk Ptak

– Mamy przed sobą jeszcze sześć meczów, które chcemy wygrać. W następnej rywalizacji chcemy pokazać jeszcze kilka procent więcej, żeby osiągnąć korzystny rezultat – powiedział Gino Lettieri, trener Korony Kielce, po wygranym spotkaniu ze Śląskiem Wrocław.

"Żółto-czerwoni" w Poniedziałek Wielkanocny na Suzuki Arenie zwyciężyli 2:0. Oba trafienia dla kieleckiej drużyny zaliczył Elia Soriano.

– Gra obydwu zespołów nie stała na wysokim poziomie. Każda drużyna popełniała błędy, ale my mieliśmy ten przywilej, że strzeliliśmy bramkę. W drugiej połowie graliśmy już lepiej piłka. Mieliśmy szansę wcześniej zdobyć bramkę na 2:0. Najważniejsze są jednak trzy punkty. Po zdobyciu drugiej bramki drużyna kontrolowała spotkanie tak, jak tego od niej oczekiwałem – oceniał Gino Lettieri.

Korona dzięki poniedziałkowej wygranej przerwała niekorzystną serię siedmiu kolejnych domowych pojedynków bez zwycięstwa. Kibice "żółto-czerwonych" na zwycięstwo na Suzuki Arenie czekali od listopada.

– Przed meczem powiedziałem w szatni, że nie mogę sobie przypomnieć meczu, który wygraliśmy tutaj w Kielcach. Już po spotkaniu widziałem po zawodnikach, że też spadło z nich duże ciśnienie. Jestem zadowolony, że w końcu wygraliśmy na Suzuki Arenie – tłumaczył trener Korony.

Spotkanie ze Śląskiem przedwcześnie zakończył Jakub Żubrowski. Środkowy pomocnik Korony boisko opuścił po 30. minutach. Wychowanek kieleckiego klubu kilka chwil wcześniej niebezpiecznie zderzył się głowami z Jakubem Łabojką.

– Jeśli chodzi o Żubrowskiego, to z jego głową jest wszystko w porządku. Ma kilka szwów. Większy problem jest jednak z biodrem. Widzieliśmy, że nie mógł się swobodnie poruszać po boisku, stąd ta zmiana. Oprócz „Żubra” w Płocku nie zagrają także Kovacević i Kosakiewicz, dlatego będą musiały nastąpić roszady w składzie – wyjaśniał Lettieri.

Korona po zwycięstwie nad Śląskiem wysunęła się na prowadzenie w grupie spadkowej. Kielczanie kolejny mecz rozegrają już w czwartek, kiedy na wyjeździe zmierzą się z Wisłą Płock.

źródło: korona-kielce.pl 

ZOSTAW KOMENTARZ