Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

SPORT

Gudjonsson wraca na stare śmieci. Łomża Vive gra w Elverum

środa, 30 września 2020 22:50 / Autor: Damian Wysocki
fot. Patryk Ptak
Damian Wysocki

Przez dwa dni w ekipie Łomży Vive Kielce było trochę stresu, ale w czwartkowy wieczór będą tylko handballowe emocje. O 20.45 podopieczni Tałanta Dujszebajewa rozpoczną wyjazdowe starcie z Elverum. Dla 17-ktotnego mistrza Polski to pierwszy mecz w europejskich rozgrywkach w Norwegii.

Część niedzieli, poniedziałek i pół wtorku minęło wszystkim związanym z kieleckim klubem na oczekiwaniu na wyniki testów na COVID-19. Podopieczni Tałanta Dujszebajewa przebywali w tym czasie na domowej kwarantannie. Na szczęście wszystkie próbki dały wynik negatywny, a zespół mógł myśleć już tylko o przygotowaniach do meczu 3. kolejki Ligi Mistrzów.

– Takie momenty są niewygodne. Nie wiesz, co się dzieje, ale z czasem przyzwyczaimy się do tego. Musimy liczyć się  z tym, że to był pierwszy, ale chyba nie ostatni raz – mówi Tałant Dujszebajew, trener kieleckiej drużyny.

Elverum miało więcej czasu na przygotowania do pierwszego domowego meczu w tym sezonie. Mistrzowie Norwegii w poprzedniej kolejce mieli wolne, bo ich wyjazdowe starcie z Vardarem Skopje zostało przełożone ze względów epidemicznych. Podopieczni Borge Lunda sprawili sporą niespodziankę na inaugurację, ogrywając w Portugali FC Porto 30:28. Wynik tym bardziej cenny, że w skandynawskim zespole doszło do sporych roszad przed sezonem. Klub opuściło 12 zawodników. Tylu samo przyszło. Do Kielc przeniósł się Sigvaldi Gudjonsson. Jego miejsce na prawym skrzydle zajął doświadczony i niezwykle utytułowany 36-letni Luc Abalo.

– To zespół, który przypomina mi IFK Kristianstad. Na początku nie mieli doświadczenia, ale z roku na rok prezentują się coraz lepiej. Teraz już to pokonali, bo pokonali Porto. To niespodzianka, ale doprowadzili do niej swoją postawą. Walczyli i zachowali zimne głowy. W tym spotkaniu niesamowita była postawa Luca Abalo, który pomógł szczególnie w obronie, kiedy rywale grali 7 na 6 – wyjaśnia Tałant Dujszebajew, trener kieleckiej drużyny.

– Ostatnio nie grali, więc teraz będą dobrze przygotowani fizycznie. Na pewno nastawią się na nas bardzo mocno. Po ostatniej sytuacji, musimy koncentrować się tylko na pozytywnych rzeczach. Elverum jest silne na swoim terenie. Ostatnio wygrali z Porto, co pokazuje, że w tej grupie trzeba liczyć się z każdym. Musimy podejść na sto procent, bo te punkty trzeba sobie wywalczyć – tłumaczy Mateusz Kornecki, bramkarz mistrza Polski.

Czwartkowe spotkanie w Norwegii rozpocznie się o godz. 20.45.

Nowy numer!
41/2020 41/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO