Na antenie: Radio eM
em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»SPORT»Dujszebajew: awans będzie jak wygranie całych rozgrywek

Na antenie: Radio eM
em.kielce.pl


SPORT KIELCE

Dujszebajew: awans będzie jak wygranie całych rozgrywek

Kielce / 25 kwietnia 2019 / Tekst
fot. Patryk Ptak fot. Patryk Ptak

Przed PGE VIVE dwa najważniejsze mecze sezonu. Kielczanie na przełomie kwietnia i maja powalczą o awans do Final Four Ligi Mistrzów. Na ich drodze staje Paris Saint Germain. – Dla nas awans będzie jak wygranie całych rozgrywek – mówi Tałant Dujszebajew, trener „żółto-biało-niebieskich”.

Pokonanie drużyny z Paryża w dwumeczu wydaje się praktycznie niemożliwe. Jako ostatni tej sztuki dokonali zawodnicy Telekomu Veszprem, którzy w 2015 wyeliminowali ich w 1/4 finału. W kolejnych trzech latach najlepsza drużyna Francji na tym etapie rozgrywek odprawiała PPD Zagrzeb, MOL-Pick Szeged i przed rokiem PGE VIVE.

– Dla wszystkich to oni są faworytem.  Presja jest po ich stronie. Pełna zgoda, ale ja też będę wywierał ją na naszych chłopakach. Też mamy swoją markę, nie możemy bać się rywala. W tym momencie mamy pięćdziesiąt procent szans na awans. Bez walki nic nie oddamy – przekonuje szkoleniowiec PGE VIVE.

Aby być lepszym od PSG po 120 minutach dwumeczu trzeba zrobić coś wyjątkowego, wzbić się na wyżyny umiejętności. Kirgiski szkoleniowiec mistrza Polski spotkanie z Paryżanami już rozgrywa w głowie, ale ta w ostatnich dniach mogła rozboleć go od myśli związanych z sytuacją kadrową. Już wiemy, że w ćwierćfinale PGE VIVE nie pomoże Michał Jurecki. Kapitan zespołu musiał poddać się kolejnej operacji kontuzjowanego kciuka, która wykluczy go z gry na dwa, trzy miesiące. To oznacza, że popularny „Dzidziuś” już nie zagra w żółto-biało-niebieskich barwach, bo latem przenosi się do niemieckiego Flensburga. Na szczęście w poniedziałek, na pięć dni przed starciem z PSG do normalnych treningów wrócili Luka Cindrić, Julen Aginagalde i Filip Ivić. Być może zagrać będzie mógł również Krzysztof Lijewski, który od kilku tygodni leczy uraz jednej z kości śródręcza.

– Krzysiek pali się do gry, bardzo chce nam pomóc, ale jeśli nie będzie w stu procentach gotowy, to nie zaryzykujemy. Liczymy jednak na to, że będzie mógł wchodzić do obrony. Szkoda Michała, bo wiemy ile mógłby nam dać. W starciu z szybko grającym PSG kluczem będzie defensywa, organizowanie powrotu. Trzeba będzie wytrzymać szaleńcze tempo. Nie zamierzamy jednak płakać. Mamy jeszcze kilka dni do pierwszego spotkania i przygotujemy się do niego najlepiej jak potrafimy – wyjaśnia Tałant Dujszebajew.

Od kilku sezonów celem budowanego za ogromne miliony Paris Saint Germain jest wygranie Ligi Mistrzów. Mimo, że Paryżanie w ostatnich trzech latach na Final Four do Kolonii jechali po puchar, to zawsze obchodzili się smakiem. W 2016 roku przegrali w półfinale z PGE VIVE, następnie w finale musieli uznać wyższość Vardaru Skopje, a w poprzednich rozgrywkach w półfinale poskromiło ich Nantes.

– Szkoda, że z nimi gramy teraz. Paryż i Barcelona to drużyny, których każdy chce uniknąć na tym etapie rozgrywek. Jeżeli nie udało nam się zająć wyższego miejsca w grupie, to musimy sobie z tym radzić. Po raz kolejny powtórzę. Nie szukamy żadnych wymówek. Stajemy z nimi do walki i chcemy, aby po 120 minutach przynajmniej jedna bramka była na naszą korzyść – przekonuje Dujszebajew.

PSG na każdej pozyty dysponuje prawdziwym bogactwem. Kielczanie nie mogą liczyć na to, że podopiecznym Raula Gonzaleza przydarzy się słabszy dzień. Jeśli formy nie będzie miał Nikola Karabatić czy Mikkel Hansen, to grę na swoje barki weźmie Sander Sagosen. W obwodzie zostają genialni skrzydłowi Uwe Gensheimer i Luc Abalo. Do tego dochodzi niezwykle doświadczony i dalej niebezpieczny, potrafiący zamurować dostęp do swojej bramki –  Thierry Omeyer.

– Dysponują najlepszymi zawodnikami, którzy w swoich karierach wygrali już wszystko, również Ligę Mistrzów z innymi klubami. Nasz zespół jest w fazie przebudowy.  Mamy wielu chłopaków urodzonych w okolicach 95 i 96 roku. Im brakuje doświadczenia, dopiero go zdobywają. Przed tymi starciami z PSG muszą uwierzyć w swoje umiejętności, kiedy to zrobią zwycięstwo stanie się realne – przekonuje szkoleniowiec, PGE VIVE. – My walczymy o naszą przyszłość, aby stworzyć zespół, który za dwa lata będzie na 99 proc. gotowy do wyjazdu do Kolonii i walki o końcowy triumf. Jesteśmy na dobrej drodze. Teraz nie zamierzamy odpuszczać i zrobimy wszystko, aby pojechać do Kolonii – kończy Dujszebajew.

Pierwszy mecz z Paris Saint Germain w Hali Legionów odbędzie się w najbliższą sobotę o godz. 18.00. Transmisję z tego pojedynku przeprowadzi Radio eM Kielce. Rewanż w Paryżu zostanie rozegrany w niedzielę, 5 maja o godz. 17.30.

Tekst pochodzi z "Tygodnika eM"  z niedzieli, 21 kwietnia 

ZOSTAW KOMENTARZ