Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

SPORT

Zorman: Mogę powiedzieć, że ja też budowałem ten klub

czwartek, 09 kwietnia 2020 09:14 / Autor: Damian Wysocki
fot. Anna Benicewicz-Miazga
Damian Wysocki

– Pamiętam moją pierwszą rozmowę z Bertem. Jak mówił mi, że klub jest dopiero w budowie. A potem, po kilku latach, wygraliśmy Ligę Mistrzów, czyli mogę powiedzieć, że ja też budowałem ten klub – mówi Uros Zorman, który po dziewięciu latach żegna się ze stolicą Świętokrzyskiego.

Słoweniec przez ostatnie dwa sezony był asystentem Tałanta Dujszebajewa. Wcześniej przez siedem lat dyrygował grą kieleckiego zespołu na boisku. Jego kontrakt  z PGE VIVE obowiązywał jeszcze przez sezon, ale 40-letni szkoleniowiec zdecydował się na wcześniejsze zakończenie współpracy.  

– Gdy skończyłem karierę sportowca, moja rodzina wyjechała do Słowenii. Teraz już drugi sezon jestem w Kielcach sam, a trudno żyć w taki sposób. Od dłuższego czasu myślałem o tym, co robić. Klub i Kielce jako miasto to mój drugi dom. Odkładałem to w czasie, cały czas myślałem „a, dobra, pomyślę o tym później” i tak non stop. Ale w końcu trzeba było zdecydować. Dzieci rosną i nikt nie wróci mi tego czasu, za pieniądze go potem nie kupię – mówi Uros Zorman, cytowany przez stronę internetową kieleckiego klubu.

Zorman nie podjął jeszcze decyzji o tym, co będzie robił w nowym sezonie. Na pewno pozostanie asystentem Ljubomira Vranjesa w reprezentacji Słowenii. Ostatnio media łączyły jego osobę z Celje Pivovarną Lasko.

– To naturalne, że chcesz piąć się w górę. Zaczynasz jako drugi trener, ale potem zamierzasz być pierwszym. Mam nadzieję, że to mi się uda, ale kiedy i gdzie – zobaczymy. Teraz najważniejsze jest zdrowie, myślę tylko o rodzinie i o tym, by być razem. Z Celje w tym momencie niczego nie ma. Dopiero wybudowaliśmy dom w innej części Słowenii, chcę w nim trochę pomieszkać. Ale na pewno dalej będę pracował i starał się zostać przy moim sporcie – tłumaczy jeden z najlepszych playmakerów w historii handballu.

Uros Zorman grał w Kielcach od początku 2011 roku. Jako zawodnik wywalczył siedem mistrzostw i osiem Pucharów Polski. W 2016 roku triumfował również w rozgrywkach Ligi Mistrzów, którą w swojej karierze wygrywał aż cztery razy: wcześniej  z Celje i dwukrotnie z Ciudad Real.

– Zawsze najbardziej pamiętasz największe sukcesy, a nasz największy sukces to wygranie Ligi Mistrzów. Ale przypominam sobie też moją pierwszą rozmowę z Bertem. Jak mówił mi, że klub jest dopiero w budowie. A potem, po kilku latach, wygraliśmy Ligę Mistrzów, czyli mogę powiedzieć, że ja też budowałem ten klub. Spędziłem w Kielcach cudowny czas, super pracowało mi się z chłopakami, praca z Tałantem to dla mnie zaszczyt. Zapamiętam wszystkie te rzeczy i gdy będę miał chwilę wolnego, to na pewno wpadnę do Kielc na mecz czy kawę – tłumaczy Słoweniec.

Być może Uros Zorman będzie miał okazję do pożegnania sie z klubem na parkiecie. Stanie się tak, jeśli uda się dokończyć trwający sezon Ligi Mistrzów.

– Nie jest złym pomysłem idea Tałanta o zorganizowaniu Final8 zamiast Final4 w tym roku, bo najlepiej, gdyby sezon zakończył się zgodnie z kalendarzem. Jeśli jednak zakończenie Ligi Mistrzów odbędzie się później, to ja na pewno nadal będę z drużyną, będę chciał zakończyć kontrakt wraz z faktycznym zakończeniem sezonu. Nie lubię pożegnań, one są bardzo trudne. Teraz, przez telefon jakoś mogę mówić, ale gdy stanę przed ludźmi będzie mi ciężko. Będę bardzo tęsknił za wszystkimi, za Bertem, zawodnikami, kibicami, klubem. Ale mam nadzieję, że najpierw wrócę do Kielc i wspólnie dokończymy sezon – kwituje Uros Zorman.

źródło: kielcehandball.pl

Nowy numer!
22/2020 22/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ