Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

REGION

Tu rodzą się drzewa

niedziela, 24 maja 2020 07:43 / Autor: Damian Wysocki
Damian Wysocki

Jadąc z Kielc w stronę Borkowa w Sukowie-Papierni możemy dostrzec przebijające się przez sosnowy las wysokie namioty foliowe. To charakterystyczny element najnowocześniejszej szkółki kontenerowej w Polsce.

reporterm

W Gospodarstwie Nasienno-Szkółkarskim Nadleśnictwa Daleszyce każdego roku produkuje się ponad trzy miliony sadzonek, przede wszystkim dębu szypułkowego, sosny i buku. Służą one do odnawiania lasu i zalesiania gruntów na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu. Takich szkółek mamy w Polsce siedemnaście, świętokrzyska jest najnowocześniejsza.

– Powstała najpóźniej. Mogliśmy zebrać doświadczenie od innych, zrealizować swoje pomysły. Najważniejsza zmiana to możliwość odzyskania wody opadowej z namiotów, na co pozwala nam konstrukcja dachu – wyjaśnia leśniczy szkółkarz Janusz Pacholec. Obiekt jest przygotowany do przechowywania półtora tysiąca metrów sześciennych „deszczówki”. – Szkółka kontenerowa pozwala na wyprodukowanie sadzonek w cyklu jednorocznym. Mają one zakryty system korzeniowy, dzięki czemu łagodniej przechodzą stres po wysadzeniu – tłumaczy leśniczy, który oprowadza nas po obiekcie.

Ciepło i zimno

Praca w szkółce trwa cały rok, bo nie da się oszukać rytmu natury. Jesień i zima to czas na przygotowanie nasion. To tutaj odbywa się ich selekcja i oczyszczanie, ale nie tylko.

–  Po spławieniu, żołędzie muszą przejść zabieg termoterapii. Mamy tutaj cztery specjalne szafy, w których umieszczamy nasiona na dwie i pół godziny w temperaturze 42,5 stopnia. Musimy wykonać ten zabieg, aby pozbyć się grzyba ciboria, żeby później nie doszło do mumifikacji nasion, co wiąże się z nieodwracalną stratą. W tym samym miejscu odbywa się podsuszanie nasion buka, które - zanim trafią do chłodni - muszą osiągnąć wilgotność około 8 procent – tłumaczy Janusz Pacholec.

Na terenie obiektu można przechowywać 30 ton żołędzi i 10 ton bukwi. Gdyby ktoś latem szukał zdecydowanej ochłody, to może pobyć w miejscu, gdzie są składowane nasiona buka. Jest tam minus dziesięć stopni Celsjusza.

Monitorują cały czas

Wiosna to czas wysiewu. Ten jest zautomatyzowany. Nasiona umieszczona są w specjalnych kontenerach, które następnie trafiają do namiotów foliowych, gdzie w pierwszych tygodniach wzrostu znajdują się pod ścisną kontrolą leśników.

– Nasza praca polega na monitorowaniu sadzonek. Spoczywa na nas odpowiedzialność, aby nieustannie kontrolować stan bryłek i odpowiednio reagować. Wzrastają w określonej temperaturze, do tego dochodzi podlewanie. Następnie hartujemy sadzonki, poprzez wyłączanie ogrzewania, otwieranie drzwi. Następnie kontenery wyjeżdżają na otwartą przestrzeń, gdzie rosną do jesieni. Tutaj jednak też musimy ciągle o nie dbać, a w okresie letni podczas jednego podlewania zużywamy około 40 metrów sześciennych wody, czyli cztery razy więcej niż wczesną wiosną – tłumaczy gospodarz szkółki. 

***

Leśnicy każdego roku sadzą około pół miliona drzew w całym kraju. W szkółce kontenerowej istnieje szansa na zwiększenie produkcji sadzonek, dodatkowo w specjalnej chłodni znajduje się spora liczba takich, które zwykle wysadzane są wiosną. Służą jako zabezpieczenie m.in. na wypadek kataklizmów pogodowych. Co najważniejsze, w Polsce, w miejsce jednego wyciętego drzewa sadzi się około 13 młodych.

Nowy numer!
30/2020 30/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO