Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM
POGODA
KIELCE
BUSKO-ZDRÓJ
KIELCE
Zwrot podatków
seniorzywybory2
KOŚCIÓŁ

GALERIA

PUBLICYSTYKA
CIEKAWOSTKI
AKADEMIA FINANSÓW
AUDYCJE RADIOWE
×

Ostrzeżenie

JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 43.

PUBLICYSTYKA

Świętokrzyskie ma potencjał

czwartek, 27 grudnia 2012 13:46 / Autor:

Rozmowa z Adamem Jarubasem, marszałkiem województwa świętokrzyskiego, wiceprezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego.

 

Po ostatnich zmianach kierownictwa PSL spekulowano, że wejdzie pan do rządu.

- To co wydarzyło się w PSL, czyli zmiana lidera i odmłodzenie ścisłego kierownictwa partii, którego wiceprezesi mają poniżej 40 lat to coś, czego życzą sobie inne ugrupowania. Te zmiany stały się wizytówką PSL. Zdecydowaliśmy jednak, że w rządzie będzie nas reprezentował lider, Janusz Piechociński. Poza tym nie otrzymałem propozycji wejścia do rządu.

A gdyby taka padła?

- To bym z niej skorzystał.

PSL chce zmienić swój wizerunek ideowy. Janusz Piechociński deklaruje, że ma być on wyraźnie chrześcijańsko-demokratyczny.

- W sferze światopoglądowej zawsze było nam bliżej do wartości republikańskich i konserwatywnych, a w sprawach socjalnych do ludzi słabiej radzących sobie z przemianami ostatnich lat. Uważamy że owszem, finanse publiczne są ważne, ale ważniejsze są finanse polskich rodzin i dlatego w rządzie chcemy reprezentować stronę bardziej wrażliwą społecznie. Chcemy odwoływać się do Katolickiej Nauki Społecznej, nauczania Jana Pawła II oraz do tradycji. Janusz Piechociński użył obrazowego porównania: lewa wolna, ale prawą bezpieczniej.

Będziecie mieli większy wpływ na koalicjanta?

- Od samej zmiany lidera nie przybędzie nam wpływów. To zależy od naszej aktywności programowej oraz od wkładu pracy. Jednak liczę, że głos województwa świętokrzyskiego będzie bardziej słyszalny w kręgach władzy w Warszawie, bo do tej pory nie do końca tak było. Teraz powinno być łatwiej pozyskiwać na przykład pieniądze na niektóre inwestycje, ale powtarzam, to wszystko zależy od naszej aktywności.

Trwają zabiegi o kolejne środki unijne dla Polski. Jak w tym kontekście będzie wyglądała pozycja naszego regionu?

- W Krajowej Strategii Rozwoju Regionalnego jest zapisany priorytet wydatków na takie województwa jak świętokrzyskie. Myślę, że będzie również kontynuowany program rozwoju Polski Wschodniej, do którego jesteśmy włączeni. Natomiast trwa jeszcze dyskusja, ile środków powinno być przekazywanych biedniejszym regionom, a ile powinno trafić do rozwiniętych, które później miałyby podzielić się ze słabszymi. Ja nie wierzę w teorię, że jeśli ktoś się wzbogaci, to odda biedniejszemu. Dzięki silnemu ośrodkowi mogą rozwijać się miejscowości położone najwyżej 40 km od niego, więc na przykład Wrocław lub Kraków nie będą na nas oddziaływały.

Wyraźnie widać jak region rozwija się za sprawą funduszy pozyskanych z Unii...

- Pokazaliśmy, że potrafimy oryginalnie wykorzystywać te pieniądze. Jesteśmy w tej dziedzinie jednym z bardziej sprawnych województw. Widać to również we wskaźnikach wzrostu Produktu Krajowego Brutto. Dziś w naszym regionie jest to 47 procent średniego unijnego PKB liczonego na mieszkańca. Kiedy wstępowaliśmy do UE w 2004 roku, było to 38 procent. To są argumenty bardzo ważne w negocjacjach z Komisją Europejską. A mamy jeszcze wiele potrzeb.

Unia zwraca uwagę na innowacyjność...

- Innowacje są ważne w przedsiębiorczości. Wsparcie małych przedsiębiorstw - a tych w regionie mamy najwięcej, bo ponad 100 tysięcy - będzie jednym z priorytetów na kolejny okres programowania. Chcemy również uzyskać środki na dalsze wsparcie uczelni, na działalność badawczo-rozwojową i powiązanie pracy badawczej z produkcją przedsiębiorstw. Mamy przykład współpracy Politechniki Świętokrzyskiej z firmą ISKRA i Zakładami Sefako. Dzięki temu to, co powstaje w laboratoriach naukowych, jest wykorzystane do produkcji komercyjnej.

Na co wykorzystamy kolejne środki unijne?

- W Strategii Rozwoju Województwa Świętokrzyskiego do 2020 roku zapisaliśmy między innymi poprawę infrastruktury drogowej i teleinformatycznej oraz rozwój Kieleckiego Obszaru Metropolitalnego. W Kielcach koncentrują się funkcje metropolitalne, naukowe, finansowe, administracyjne regionu i miasto może być motorem rozwoju dla całego województwa. Mamy również wiele potrzeb jeśli chodzi o rozwój obszarów wiejskich. W Unii Europejskiej jest popyt na ekologiczną żywność, co może być szansą na przykład na wsparcie branży sadowniczo-warzywniczej. Nasz region ma także wiele walorów turystycznych, które trzeba odpowiednio rozreklamować, a jednocześnie nieustannie poprawiać bazę turystyczną.

Czy jednak samorządy wykorzystają kolejne środki unijne, skoro będą musiały dysponować dwudziestopięcioprocentowym wkładem własnym, a zadłużyły się realizując obecne inwestycje?

- Porozmawiamy o tym na poziomie parlamentu i rządu. Będziemy chcieli zaproponować takie rozwiązania, aby samorządy mogły udźwignąć ciężar kolejnych inwestycji. Mam nadzieję, że uda się również przekonać Komisję Europejską do uznania wydatków VAT za kwalifikowane. To jest nawet ważniejsze od uzyskania dodatkowego miliarda czy dwóch, które mogą przyjść na kolejne siedem lat. Ale trzeba zabiegać o jedno i drugie.

Dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Bernat

 

Nowy numer!
27/2020 27/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ