Lotto extra pensja

Na antenie: Radio eM
em.kielce.pl
online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Wiosna idzie!

Na antenie: Radio eM
em.kielce.pl

Publicystyka

Wiosna idzie!

21 marca 2014 / Tekst

Wiosna w natarciu. Przyroda budzi się do życia, ogrodnicy zakasują rękawy. My też odsłaniamy coraz chętniej to i owo, z przyjemnością wystawiając się na pierwsze podmuchy cieplejszego wiatru. Ale żeby po zimowym uśpieniu wrócić sprawnie do pełnej aktywności, potrzeba odrobiny wyrzeczeń i samozaparcia. Owoce będą jednak tym pewniejsze, im więcej pracy włożymy w „przygotowanie gruntu”.

Krok pierwszy: oczyszczenie

Dieta ma niebagatelne znaczenie dla naszego samopoczucia. Ba, niektórzy fachowcy przekonują, że to od niej zaczyna się większość problemów zdrowotnych i szansa na ich pokonanie. Zanim jednak przystąpimy do życia w idealnej zgodzie z zalecaną przez specjalitów piramidą żywienia, przedwiośnie aż prosi się o generalne porządki, czyli oczyszczenie organizmu. Kolorowe czasopisma też atakują propozycjami cudownych diet. Ale uważajmy, by nagły skok energii nie skierował nas na niewłaściwe tory impulsywnych wyborów.

– Dieta to z greki „styl życia” – uczula pani Anna Niziołek, dietetyk z Natur House w Kielcach. Według niej kluczem do sukcesu jest konsekwentne zdrowe odżywianie, unikanie produktów szkodliwych i nadrabianie braków po zimie. – Ważne, aby składniki mineralne i witaminy były w naturalnej postaci, nie w tabletkach, bo te wchłaniają się tylko na poziomie 20 procent. Przede wszystkim wykorzystujmy nowalijki, dodawajmy świeże owoce i warzywa do wszystkich pięciu posiłków w ciągu dnia. Warto zasiać rzeżuchę i kiełki. W ten sposób zadbamy nie tylko o samopoczucie, ale też o skórę i włosy.

A co z mitycznymi już głodówkami czy restrykcyjną kuracją sokami owocowo-warzywnymi? Przecież specjaliści od ewolucji przekonują, że to nienaturalne dla człowieka, mieć tak swobodny dostęp do pożywienia, zwłaszcza do przekąsek. Namawiają wręcz, by odetchnąć od przesytu i pozwolić sobie, aby w brzuchu „zaburczało”. Jednak po drastycznych terapiach prawie jak w banku będziemy mieć efekt jo-jo – ostrzega pani dietetyk. – Dieta odchudzająca powinna być indywidualnie dobrana i zbilansowana, wtedy możemy być spokojni o efekty.

Krok drugi: przyspieszenie

No właśnie, trzeba przyznać ze skruchą, że zdrowie swoją drogą, a grunt to odzyskanie po zimie figury. I to nie tylko bolączka pań. – Wejście na wagę po okresie zimowym nie było sympatycznym przeżyciem – przyznaje pan Arek z Kielc. – Podobnie przejrzenie się w lustrze, gdy człowiek ujrzał nie tylko odbicie swojej twarzy, ale też całej sylwetki. Oponka na brzuszku mocno urosła, więc trzeba było w końcu się ruszyć i powalczyć z bezlitosnymi przeciwnikami – kilogramami. A jak najprzyjemniej to zrobić? Biegając! Co prawda wolniutkim tempem, niczym bajkowy żółwik Sammy, ale ważne, że konsekwentnie. I z takiego samego założenia wyszło chyba wielu mieszkańców Kielc. Widzę to na trasach i mam wrażenie, że teraz biegaczy jest znacznie więcej niż było ich jesienią. I nie są to amatorzy biegania, lecz osoby, które chyba tak jak ja w końcu spojrzały na siebie – namawia i innych do zbawiennego ruchu Arek.

Krok trzeci: pielęgnacja

Ale jak tu ćwiczyć, kiedy energii po zimie brak? Jest i na to rada. – Mamy w ofercie zabieg Corpo, czyli elektrostymulację. To rodzaj biernych ćwiczeń, podczas których leżymy, relaksujemy się, a mięśnie doznają skurczów – zachęca Iwona Mieszczankowska-Bukłat ze Studia Wiosna. Tutaj podczas standardowej wizyty możemy zresztą zrobić dla ciała znacznie więcej. – Zaczynamy od peelingu, który powinien być fachowo dobrany. Warto oczyścić skórę na plecach i ramionach, zabieg dodatkowo nawilży, a w przypadku skóry problematycznej zapobiegnie powstawaniu wyprysków. Nie zapominajmy o dłoniach i stopach, aby móc swobodnie założyć letnie sandałki. Na nogi brzuch i pośladki proponujemy zabiegi antycellulitowe – namawia kosmetyczka.

A skoro ciało mamy już w dobrych rękach, oddajmy im też wizytówkę, czyli twarz. - O buzię powinnyśmy dbać przez cały rok, ale jest szereg zabiegów, których nie wolno było stosować zimą i latem ze względu na mróz i słońce. Teraz można wykonać na przykład peeling poprzez kwasy głęboko oczyszczające, lub zabieg mikrodermabrazji, czyli ściągnięcie obumarłego naskórka. O tej porze roku można też zamknąć rozszerzone naczynka krwionośne. Dopiero na tak przygotowaną cerę zaproponujemy makijaż – oczywiście zgodny z najnowszymi trendami. Latem i wiosną stawiamy na rozświetloną cerę z odrobiną koloru. Głównym trendem będzie podkreślenie ust i kości policzkowych. Makijaż oczu powinien być wyrazisty i mocno pastelowy. Największym hitem tej wiosny są pomarańczowe usta.

Krok czwarty: owoce

Po takich kuracjach na pewno zaprezentujemy się w dobrej formie, o lepszym samopoczuciu nie wspominając. Ale „przygotowanie gruntu” trzeba również potraktować o tej porze roku dosłownie. Żyjemy w symbiozie z przyrodą i bez troski o nią nie mamy co liczyć na odżywienie ciała. Za to odwdzięczy się szybko i nowalijkami, i tym, co wzbogaci ducha: od rabat tulipanów i bratków, po piękne bzy, magnolie i pierwsze rozkwitające drzewa owocowe.

Pracy jest jednak dużo. – Zaczynamy od grabienia trawników, odchwaszczania, przekopania grządek, nawożenia i dopiero, jeśli pogoda dopisuje, wysiewamy – tłumaczy zapalony działkowiec, pan Mieczysław. – To też czas na przycinanie drzew i sadzenie nowych. Krokusy już wyszły, niebawem „ruszą” narcyzy i forsycje, dosiać można nasturcje, słoneczniki czy aksamitki, dosadzić róże i krzewy owocowe. Po „zimnych ogrodnikach”, czyli 12-14 maja, możemy już wysadzić do gruntu wrażliwsze sadzonki. A potem – coraz bardziej cieszyć się efektami.

Warto cyklicznie inwestować w ten sprint do wiosny, bo daje szanse na spokojny maraton życia: przecież takie zbierzemy owoce jesienią, jak o siebie zadbamy teraz.

Magdalena Włodarska

 

ZOSTAW KOMENTARZ