Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»W jesieni życia…

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


Publicystyka

W jesieni życia…

12 kwietnia 2019 / Tekst

Nasze społeczeństwo się starzeje i coraz więcej osób potrzebuje pomocy z powodu choroby albo osamotnienia. Na szczęście są placówki, które wspierają ludzi starszych, zapewniając im opiekę i godne przeżywanie jesieni życia.

Ludzi starszych można podzielić na trzy grupy. Pierwsza to osoby w wieku emerytalnym, które są sprawne fizycznie, nie wymagają pomocy i mieszkają we własnych domach. Druga to niepełnosprawni, potrzebujący pomocy w ciągu dnia, a trzecia to ci, którzy wymagają opieki całodobowej. Osoby, które przebywają u siebie, w razie potrzeby mogą mieć zapewnione usługi opiekuńcze, takie jak pomoc w czynnościach gospodarczych, jak również usługi pielęgnacyjne, wykonywane przez pielęgniarki i rehabilitantów w miejscu zamieszkania. Z usług opiekuńczych świadczonych przez Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Kielcach skorzystało w zeszłym roku 1600 osób.

– Jeśli chodzi o osoby starsze, to niestety znaczną ich część dotyka choroba Alzheimera – mówi Magdalena Gościniewicz, zastępca dyrektora kieleckiego MOPR W Kielcach. – Dla takich ludzi mamy ośrodek wsparcia dziennego. Działa on w godzinach od 7 do 17, a chorzy mają zapewnioną opiekę, posiłki i odpowiednią terapię. Dzięki temu rodziny mogą być spokojne, bo ich seniorzy, którzy cierpią na alzheimera, nie zostają sami w domu. Osoby z tą chorobą trafiają też do środowiskowych domów samopomocy typu C, które mieszczą się przy ulicach Krzemionkowej, Mielczarskiego i Urzędniczej. Zatrudnieni w nich specjaliści zapewniają profesjonalną opiekę i terapię. Z tych placówek korzysta w ciągu roku około stu osób.

Zajęcia w klubach seniora

Dużą grupę stanowią seniorzy sprawni fizycznie, dla których bardzo ważne jest wyjście z domu lub znalezienie zajęcia chroniącego ich przed samotnością czy depresją. – Te osoby mogą korzystać z klubów seniora. Na terenie naszego miasta mamy ich dwanaście, w tym jeden klub senior plus, utworzony z dotacji państwa. Obecnie przygotowujemy kolejny. W takich miejscach ludzie starsi mogą realizować różne zainteresowania, korzystać z pracowni komputerowej, zajęć gimnastycznych i kosmetycznych, uczyć się języków obcych lub gotować i piec. Wychodzą także na wycieczki i korzystają z basenów miejskich. W zależności od potrzeb w klubach odbywają się też zabawy taneczne – wylicza dyrektor Gościniewicz.

Każdy klub seniora jest czynny od godziny 8 do 16, ale jeżeli istnieje taka potrzeba, także po godzinie 16. W ubiegłym roku na różnego rodzaju zajęcia chodziło stale 2300 seniorów.

Domy pomocy społecznej

Na terenie miasta działa sześć domów pomocy społecznej różnego typu: cztery są przeznaczone dla osób przewlekle chorych somatycznie, jeden dla upośledzonych umysłowo i psychicznie chorych oraz jeden dla niewidomych i niedowidzących. Oprócz tego w Kielcach działa zakład pielęgnacyjno-opiekuńczy, w którym umieszczani są pensjonariusze przewlekle chorzy, wymagający większej opieki i rehabilitacji. We wszystkich domach przebywa w sumie około 600 osób.

– Mamy też mieszkania chronione dla ludzi starszych. To trzy bloki, w których mieszkają osoby samodzielne. Nasi pracownicy wspierają je i opiekują się nimi. Każda z tych osób ma pokój z aneksem kuchennym i łazienką. Mieszkania są bardzo ładne, dostosowane do różnych potrzeb. Uważamy, że to bardzo dobra forma pomocy – stwierdza Magdalena Gościniewicz. W lokalach chronionych mieszka łącznie około 300 osób.

W Domu Pomocy Społecznej im. Florentyny Malskiej przy ulicy Tarnowskiej przebywa obecnie 99 osób w wieku od 45 do 103 lat. – Mieszkańcy mają zapewniony u nas pobyt stały, ale każdy może w dowolnej chwili zrezygnować. Nasi podopieczni mogą liczyć na pomoc pielęgniarską i lekarską. Dwa razy w tygodniu odwiedza ich lekarz z przychodni, ale jeżeli jest taka konieczność, są dowożeni na konsultacje specjalistyczne. Odbywa się u nas terapia zajęciowa, rehabilitacja, fizjoterapia, pensjonariusze mogą korzystać z kawiarenki i biblioteki – mówi Aneta Chrzanowska, pracownik socjalny.

Przyczyny przebywania w DPS to najczęściej wiek i sytuacja zdrowotna. – Bardzo często ktoś trafia do szpitala, a potem nie ma dokąd wrócić, więc w trybie pilnym trafia do domu pomocy społecznej. Zdarza się też, że członkowie rodzin naszych podopiecznych z różnych przyczyn nie są w stanie opiekować się nimi przez 24 godziny na dobę albo sami są w wieku emerytalnym i już po prostu nie mają siły na opiekę nad kimś – dodaje Aneta Chrzanowska.

Nie mają tu nikogo

Jadwiga Kowalczewska ma prawie 88 lat i od roku mieszka w domu pomocy społecznej. – Wszyscy moi bliscy od 30 lat mieszkają za granicą. Trafiłam tu z moim mężem, ale zmarł i zostałam sama. Dzieci mnie odwiedzają, córka chciała mnie nawet zabrać do Austrii, ale starych drzew się nie przesadza. Poza tym tu są pochowani mój mąż i nasi rodzice – opowiada. – Jestem szczęśliwa, bo tu mam wszystko na miejscu. Dokuczają mi różne choroby, ale jeszcze spaceruję, ćwiczę, ile mogę, żeby zachować sprawność, chodzę do kawiarenki, czytam. Moje dzieci już się pogodziły z tym, że tu mieszkam.

Na nic nie narzeka również jej sąsiad, 97-letni pan Krzysztof: – Jak się ma tyle lat co ja, to już się nie ma nikogo, bo wszyscy zdążyli poumierać. Mam tylko wnuczkę pod Szczecinem, która mnie czasem odwiedza. Mieszkam w tym domu trzy lata i jestem bardzo zadowolony. Jest mi tu dobrze, opieka jest nadzwyczajna, dyrekcja kochana, ludzie mili, mamy przyjemne spotkania w kawiarence, windę, jedzenia pod dostatkiem, nie ma na co utyskiwać.

***

Starość jest nieunikniona i czeka każdego z nas. Nie wiemy, jak będzie wyglądać, ale miejmy nadzieję, że instytucje, które pomagają seniorom, będą istnieć.

Beata Kwieczko

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

NA ŻYWO ul. Sienkiewicza

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna