Na antenie: Radio eM
em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Tajemnice Caravaggia

Na antenie: Radio eM
em.kielce.pl


Publicystyka

Tajemnice Caravaggia

Kielce / 10 maja 2019 / Tekst

Rozmowa z księdzem profesorem Witoldem Kaweckim, redemptorystą, kierownikiem Katedry Dialogu Wiary z Kulturą UKSW.

– Nakładem kieleckiego Wydawnictwa Jedność ukazał się album Tajemnice Caravaggia. Dlaczego ten malarz jest szczególnie interesujący?

– Choćby dlatego, że to najbardziej popularny artysta świata – na wstawy jego dzieł przychodzi po kilkaset tysięcy osób. Tak było w 2010 roku w Rzymie, gdzie frekwencja wyniosła około 750 tysięcy zwiedzających. Ze względu na popularność Caravaggia postanowiłem polskiemu czytelnikowi przybliżyć tego artystę.

– Co charakteryzuje Caravaggia?

– Jest kojarzony z okresem wczesnego baroku. Żył w latach 1571-1610, był Włochem, urodził się w Mediolanie, ale większość życia spędził w Rzymie. Stworzył nowy kierunek w malarstwie, czasem nazywany realizmem plebejskim, czyli uciekał od abstrahowania i idealizowania, a pokazywał jak na fotografii rzeczywistość i brutalność życia człowieka: starość, choroby, lęk, defekty ciała. Jednocześnie uwznioślał to i podnosił do rangi metafizycznej. Posługiwał się techniką, która sprawiała, że dziś te obrazy ogląda się jak fotografie. Można więc żartobliwie powiedzieć, że stworzył fotografię na 200 lat przed jej wynalezieniem. To był geniusz, do którego z całej Europy przybywali artyści, aby podejrzeć, jak maluje. Był popularny, niezwykle dobrze opłacany, choć pieniędzy wciąż mu brakowało, ponieważ prowadził hulaszczy i awanturniczy tryb życia, które nałożyło się na jego sztukę, a sztuka nałożyła się na życie. Żył krótko, zaledwie 39 lat. Przez około 300 lat był zapomniany. Dopiero odkrycia Roberto Longi, XX-wiecznego krytyka sztuki, i wystawienie w 1951 roku w Mediolanie ponad 20 obrazów Caravaggia sprawiły, że świat się nim zainteresował. Zaczęto o nim pisać, realizować programy radiowe i telewizyjne, sztuki teatralne, kompozycje muzyczne, odnaleziono też kilkanaście obrazów mistrza. Tak się rozpoczęła caravaggiomania, która trwa do dziś.

– U Caravaggia obserwujemy fenomenalny styk wiary i sztuki. Jak on sobie z tym radził?

– Mimo kontrowersji – niektórzy twierdzą, że był kryminalistą, co nie do końca jest prawdą – był przede wszystkim malarzem religijnym, katolickim, działającym w duchu odnowy Soboru Trydenckiego i epoki kontrreformacji. Caravaggio jest świetnym teologiem przez to, co maluje i jak maluje. Jego najlepsze dzieła to dzieła religijne, tylko nieznaczna część ma charakter świecki. To pokazuje, że zainteresowania malarza dotyczą styku wiary i życia. On ściąga świętych z nieba na ziemię i pokazuje, że świętość chodzi po drogach. Jego modelami są czasami prostytutki, ludzie z ulicy, którzy też dążą do świętości i chcą być zbawieni, ale życie im się skomplikowało, grzech ich wciągnął. Caravaggio nigdy nie usprawiedliwia grzechu, ale przybliża całą złą stronę ludzkiej natury i życia. Pokazuje też prześwietlone piękno, Zmartwychwstałego Pana, czyli styk metafizyki i przyrodzoności. Jednocześnie, jeśli wnikliwie patrzy się na jego obrazy, to wyraźnie w nich widoczna staje się transcendencja. Artysta był wyrazisty w myśl reformy kontrreformacyjnej. Kiedy Kościół twierdził, że trzeba mówić i pisać prostym językiem, wyraziście, kolorowo, przejrzyście, przemawiać do ludzi sugestywnie i emocjonalnie, nie za pomocą traktatów naukowych, to Caravaggio poszedł tym tropem. Dlatego dziś jest tak świetnie przyjmowany, bo piękno jest proste.

– W publikacji jest część poświęcona obliczom Chrystusa w twórczości Caravaggia.

– To najbardziej pobożny rozdział. Omawia oblicza Chrystusa, jak na przykład to z „Pojmania w Ogrójcu”. Ciekawostką jest fakt, że Caravaggio nie namalował obrazu Chrystusa ukrzyżowanego. Są ukrzyżowani święty Piotr i święty Andrzej, ale nie Jezus. Dlaczego? Może nie czuł się godzien. Namalował za to Jezusa Zmartwychwstałego, ale nie mamy tego dzieła, ponieważ w XIX wieku spaliło się podczas pożaru kościoła na Sycylii. Prawdopodobnie twarz Chrystusa była malowana bez modela, ponieważ nie ma informacji, kto nim był, a trzeba wiedzieć, że nawet Matki Boże Caravaggia miały swoje modelki. Najczęściej były to kobiety jego życia.

– Jaką tajemnicę odkrywa przed czytelnikiem ta publikacja?

– Jej tytuł nie jest zabiegiem promocyjnym, ale wynika z mojego namysłu. Caravaggiem zajmuję się ponad 30 lat. Widziałem prawie wszystkie obrazy w oryginale, niektóre wielokrotnie. Wiele o Caravaggiu czytałem, więc jest to doświadczenie mojego życia. Tytuł zawiera kilka warstw znaczeniowych. Pierwsza odnosi się do tajemnic osobowości malarza i jego życia. Druga dotyczy tajemnicy samych obrazów. Pomimo miedzynarodowych studiów wielu rzeczy nie wiemy. Nie znamy wielu postaci na jego obrazach, musimy się ich domyślać. Tajemnica odnosi się więc do jego osobowości, historii życia, twórczości, obrazów, techniki malowania. Dodam, że Caravaggio nigdy nie stworzył swojej szkoły, nie pozostawił uczniów. Był bardzo zazdrosny o swój warsztat, stąd tak trudno jest do niego dotrzeć.

– Czego uczą obrazy Caravaggia?

– Chrześcijaństwo to religia słowa, bo Słowo stało się Ciałem, ale też religia obrazu, który wzrusza i przekazuje ważne treści. Dlatego Caravaggio jest ponadczasowym geniuszem, przemawiającym także do ludzi współczesnych. On jest realistą, niczego nie ukrywa. Znakomicie też oddaje prawdę o ludziach, Bogu, kulturze, w której żył, o sobie, bo przedstawia siebie na wielu obrazach. To człowiek autentyczny, który symbolizuje drogę piękna w ewangelizacji. Kiedy do ludzi nie przemawiają Biblia, modlitwy, a nawet sakramenty, bo wydają się im nudne, to zaczynają przemawiać muzyka, poezja, obraz, film. Stąd taka popularność Caravaggia. Dzięki jego fenomenowi artystycznemu ludzie wnikają w istotę i sens życia, a jednocześnie poznają Boga. Jest to właśnie dialog wiary z kulturą.

– Komu można polecić publikację?

– To podręcznik o Caravaggiu. Każdy jego obraz jest opisany, podobnie jak jego warsztat. Książka jest tak pomyślana, aby mógł po nią sięgnąć historyk sztuki, wykwintny znawca Caravaggia, ale też zwykły człowiek, który na co dzień nie interesuje się sztuką, ale chce poznać twórczość jednego z najciekawszych malarzy w całej historii sztuki.

– Książka jest napisana przystępnie. Słowo uzupełnia obraz i łączy się z nim w całość.

– Jestem narratorem tej publikacji. Wędruję po świecie w sensie dosłownym, bo w wielu miejscach byłem, i opowiadam o tym, co widziałem, czego się dowiedziałem. W tej publikacji zawarłem ponad 30 lat swoich doświadczeń z Caravaggiem. Zachęcam do przeczytania.

– Dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Bernat

Więcej w audycji „Tak wierzę” we wtorek, 14 maja, o godz. 20 w Radiu eM Kielce.

ZOSTAW KOMENTARZ