Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Pomagać rozsądnie

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


Publicystyka

Pomagać rozsądnie

Tygodnik eM Kielce / 03 marca 2019 / Tekst

Uchodźcy, czy imigranci? Pokojowo nastawieni ludzie uciekający przed wojną, czy ukryci agenci tzw. Państwa Islamskiego? Kryzys migracyjny, którego widmo cały czas krąży nad Europą rodzi wiele pytań, na które ciężko znaleźć odpowiedź. Choć tematyka z nim związana w ostatnim czasie nie jest numerem jeden w unijnej debacie publicznej to jednak wciąż stanowi on palący problem dla wspólnoty.

– Do Europy od wielu lat napływali uchodźcy. Często byli to ludzie uciekający przed wojną, ale również poszukujący lepszego życia, czyli tzw. migranci ekonomiczni. Unia Europejska boryka się z kryzysem demograficznym. Wiele państw, zwłaszcza Niemcy, przymykało oko na nielegalną migrację, licząc na to, że zapełni im to lukę demograficzną, a napływający ludzie będą tanią siłą roboczą. Tak też było w przypadku Polaków wyjeżdżających do Niemiec. Natomiast migranci przybywający z Afryki i Bliskiego Wschodu postanowili jednak żyć lepiej na koszt gospodarzy. Początkowo, ze względu na wysokie zasiłki socjalne, żyło im się dobrze. W ostatnim czasie, również ze względu na wojnę w Syrii, fale migrantów nasiliły się – mówi o przyczynach kryzysu Beata Gosiewska, posłanka Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego zasiadająca w klubie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

Tragiczne skutki

Niestety, skutki fali migracyjnej dla społeczeństw zachodnich są katastrofalne. – Na skutek polityki prowadzonej przez kanclerz Angelę Merkel Niemcy stały się krajem niebezpiecznym. Mieszkańcy zauważyli, że to negatywnie rzutuje na ich życie, a przybysze nie szanują ich prawa i kultury oraz próbują siłą narzucać swoją religię i obyczaje. W wielu innych krajach również dochodzi do podobnych sytuacji, gdzie migranci nie asymilują się ze społeczeństwem. Spowodowało to wzrost niezadowolenia społecznego. Te państwa zaczęły szukać możliwości pozbycia się migrantów – tłumaczy europoseł Gosiewska.

Konsekwencją takiego stanu rzeczy były pomysły przymusowej relokacji do innych krajów Unii Europejskiej. – Wielu polityków rządzącego EPP i socjalistów odwoływało się w Parlamencie Europejskim do argumentów mówiących o tym, ze  ludziom, których dotknęła wojna trzeba pomagać. My, jako Prawo i Sprawiedliwość oczywiście się z tym zgadzamy, jednak doświadczenia innych państw pokazywały, że uchodźcy stanowią niewielki procent w tej fali. Reszta to całkowicie niedające się zidentyfikować osoby, wśród których mogli być przestępcy i terroryści – zauważa Beata Gosiewska.

Polska pomaga

W związku z tym Rząd Rzeczypospolitej wybrał zupełnie inną drogę pomocy, niż ta, którą proponowały najbardziej wpływowe państwa europejskie. – Nie należy dobroczynności mylić z brakiem rozsądku. Przyjmowanie migrantów przeobraziło życie wielu Europejczyków w koszmar. Polska uznała, że uchodźcom należy pomagać jak najbliżej miejsca ich zamieszkania. W ostatnich latach rząd wielokrotnie zwiększył środki na pomoc humanitarną. Tego rodzaju działania prowadzą placówki dyplomatyczne. Wspierane są także organizacje pozarządowe takie jak Caritas – tłumaczy europosłanka Prawa i Sprawiedliwości.

Twarde stanowisko Polski przyczyniło się do zmiany dotychczasowej polityki Unii Europejskiej, która chciała wymusić na państwach członkowskich przymusowe kwoty migracyjne. W czasie szczytu przywódców unijnych w czerwcu ubiegłego roku ustalono, że przyjmowanie migrantów będzie odbywać się na zasadzie dobrowolności.

Temat nielegalnych imigrantów z pewnością jeszcze powróci. Dobrze się stanie jeśli unijni liderzy podejdą do niego zdroworozsądkowo mając na względzie również bezpieczeństwo obywateli.

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

Oglądaj nas na żywo!

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna