Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Nigdy nie narzekał

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


Publicystyka

Nigdy nie narzekał

Kielce / 22 listopada 2018 / Tekst

Wicepremier, minister, jeden z najbardziej wpływowych ludzi II RP – taki obraz Eugeniusza Kwiatkowskiego znamy z historii. A jakim był człowiekiem? Zapytaliśmy o to dr Julitę Maciejewicz-Ryś, wnuczkę jednej z czołowych postaci przedwojennej polityki.

Okres przed II wojną światową wydaje nam się niezwykle odległy. Myśląc o tamtych czasach, mamy przed oczami obraz nieco zamglony, ale bywa, że również wyidealizowany. Podobnie rzecz ma się z żyjącymi wówczas osobami, szczególnie tymi na piedestale, na którym sami ich ustawiamy. Znamy ich zasługi, daty urodzenia, funkcje i najważniejsze cytaty. Zapominamy jednak, że byli to po prostu ludzie z krwi i kości. Zmiana punktu widzenia, z którego patrzymy na daną postać, może nam dostarczyć wielu cennych informacji, ale również być po prostu ciekawa. Ksawery Pruszyński, zresztą również piłsudczyk, określiłby to z pewnością „przemalowaniem galerii narodowych wielkości”. Spróbujmy więc spojrzeć na Eugeniusza Kwiatkowskiego w taki sposób, korzystając ze wspomnień jego wnuczki.

Nie narzekał

Urodził się w 1888 roku w Krakowie, jego ojciec był prawnikiem. W czasie studiów we Lwowie związał się z organizacjami niepodległościowymi Zet i Zarzewie oraz Polskimi Drużynami Strzeleckimi. Podczas I wojny światowej walczył w Legionach Polskich. W wojsku dosłużył się stopnia porucznika. Twarde żołnierskie zasady i reguły z pewnością wpłynęły na jego późniejszy charakter.

– Miał unikalną cechę: nie narzekał, a miałby powody. Nie narzekał, że w wieku 59 lat, po trudzie, jaki włożył w odbudowę Wybrzeża po II wojnie światowej, został pozbawiony możliwości jakiejkolwiek pracy. Kiedy w 1951 roku zmarła jego matka, która mieszkała w Gdyni, musiał się postarać o jednodniową przepustkę, żeby przyjechać na pogrzeb. Bo mój dziadek aż do 75 roku życia był inwigilowany. Zabroniono mu wykładów dla studentów. Borykał się z olbrzymimi problemami finansowymi. Potrafił jednak dostosować się do bardzo trudnych warunków – wspomina pani Julita Maciejewicz-Ryś.

Nie mówił o sobie

– O ludziach mówił albo dobrze, albo wcale. Bardzo szanował wszystkich. Po wojnie przedwojenna służąca przychodziła do domu moich dziadków z własnej woli i pomagała im. Myślałam wtedy, że jest członkiem rodziny. Tak była traktowana. To mnie szalenie ujmowało, że dziadek nie widział różnicy pomiędzy osobami wykształconymi i prostymi – tłumaczy dr Maciejewicz-Ryś. – Charakteryzował się niezwykłym poczuciem humoru i dystansem wobec siebie. Kiedy opowiadał o ważnych rzeczach, w których brał udział, nie używał zaimka „ja”. Wychwalał swoich współpracowników, a o sobie nie mówił wcale.

Praca i polityka

Eugeniusz Kwiatkowski uważany jest za twórcę potęgi Gdyni oraz Centralnego Okręgu Przemysłowego. Po wojnie przyczynił się do odbudowania Wybrzeża. – Całe swoje życie przeznaczył na pracę dla dobra Polski. Miał świadomość, że w zniszczonym wojną kraju trzeba zakasać rękawy. Kiedy zaproszono go z Rumunii, gdzie był internowany, postawił swoje warunki: zajmie się wyłącznie gospodarką i nie będzie żadnych nacisków, żeby wstąpił do partii. Początkowo wszystko funkcjonowało dobrze, ale w pewnym momencie postanowiono się go pozbyć – przypomina wnuczka. – Mam poczucie, że z punktu widzenia polskiej racji stanu, ostatnie 25 lat jego życia zostało przez nasze państwo zmarnowane.

Twórca COP zmarł 22 sierpnia 1974 roku w Krakowie.

Michał Łosiak

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna