online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Na grzyby!
online button
online button

Publicystyka

Na grzyby!

04 sierpnia 2017 / Tekst
Na grzyby! shutterstock | Ivan Popovych

Choć w ostatnim czasie pogoda grzybom przychylna nie była, to na przekór aurze obrodziły w świętokrzyskich lasach. Ale gdzie je znajdziemy? Odpowiedzi szukaliśmy u źródła,  czyli u leśniczych i świętokrzyskich grzybiarzy.

Większości z nas sezon grzybowy kojarzy się z miesiącami jesiennymi. I to się poniekąd zgadza, bo to wówczas występują w pogodzie i ciepło, i wilgoć, które grzyby tak lubią. Zapaleni zbieracze wiedzą jednak, że sezon zaczyna się wcześniej, a grzyby tak naprawdę rosną przez… cały rok. – Te pierwsze, chętnie zbierane, pojawiły się już w czerwcu, ale nieco większy wysyp był dopiero około połowy lipca. Tyle tylko, że tradycyjnie lipcowe są mocno zaczerwione, czyli robaczywe. Dziś trudno mówić o jakimś szczególnym urodzaju, ale myślę, że doświadczony grzybiarz nie powinien mieć problemu ze znalezieniem ładnych okazów - zauważa Paweł Kosin, specjalista w Dziale Gospodarki Leśnej w Nadleśnictwie Daleszyce.

Grzybów nie brakuje…

Specjalista zdradza, że najwięcej grzybów znajdziemy w lasach siekierzyńskich (teren Nadleśnictwa Suchedniów), w okolicy Wykusu (teren Nadleśnictwa Skarżysko), w lasach niestachowskich (Nadleśnictwo Daleszyce) oraz w Paśmie Jeleniowskim (Nadleśnictwo Łagów). – Warto również szukać w lasach koło Dobrzeszowa (Nadleśnictwo Kielce) a także na terenach leśnych pomiędzy Końskimi i Rudą Maleniecką – informuje Paweł Kosin. Tam grzybiarzy w bród, a szczególne powody do zadowolenia powinni mieć smakosze borowików szlachetnych, potocznie nazywanych prawdziwkami, i kurek. – W koszykach nie brakuje również gołąbków zielonych oraz koźlarzy. Już teraz znaleźć można też mleczaje smaczne i borowiki ceglastopore. Nie są one jednak często zbierane – wymienia specjalista.

Paweł Kosin przyznaje, że grzybobranie cieszy się w Świętokrzyskiem dużą popularnością. – W naszym regionie istnieje mocno ugruntowana tradycja zbierania grzybów. Można nawet uznać, że to nasz lokalny sport. Jak tylko grzyby się pojawiają, lasy zapełniają się tłumnie zbieraczami – opowiada Paweł Kosin.

Miłośnikiem grzybobrania jest między innymi Kamil Warzecha. – Tą pasją zarazili mnie moi rodzice i dziadkowie, którzy zabierali mnie do lasu od najmłodszych lat. Już jako dziecko poznawałem leśne ścieżki i znajdowałem swoje pierwsze okazy. Z upływem czasu zacząłem coraz lepiej poznawać okoliczne lasy. Od wielu lat wędruję sam bądź z tatą, który jest niezawodnym kompanem podczas grzybobrania. Ostatnio udało mi się zabrać do lasu żonę oraz mojego 2,5 rocznego synka, któremu znalezienie jego pierwszych borowików przysporzyło wiele radości – opowiada pan Kamil.

Mężczyzna stworzył na Facebook’u grupę „Świętokrzyscy Grzybiarze”, która gromadzi miłośników grzybobrania z całej Polski. Użytkownicy umieszczają tam posty ze zdjęciami swoich zbiorów oraz informacje, gdzie dane okazy zostały znalezione. Administrator grupy podkreśla, że powstała ona także po to, by pomagać ludziom, którzy swoją przygodę z grzybobraniem dopiero rozpoczynają.

– Chciałem, aby ta grupa zgromadziła zbieraczy z województwa świętokrzyskiego. Okazuje się jednak, że o dołączenie proszą także osoby z innych regionów Polski, a nawet z zagranicy. Choć jeszcze raczkujemy w porównaniu do niektórych grup o podobnej tematyce, to w poprzednim miesiącu liczba naszych członków przekroczyła tysiąc. Oprócz umieszczania informacji na temat rejonów, w których najlepiej szukać grzybów, staramy się również pomagać przy oznaczaniu tych, co do których istnieją wątpliwości - jadalny czy niejadalny – wyjaśnia.

Kiedy zbierać?

Grzybiarze zrzeszeni w grupie podpowiedzą także, kiedy najlepiej wybrać się na grzyby. – Sezon w zasadzie trwa przez dwanaście miesięcy. Występowanie rodzajów i gatunków jest jednak uzależnione od pory roku. Ja na przykład w miesiącach późnojesiennych i zimowych zbieram głównie płomienice zimowe, boczniaki ostrygowate, a wczesną wiosną szyszkówki. Choć bardzo trudno przewidzieć, kiedy nastąpi oczekiwany przez grzybiarzy pojaw, nazywany przez większość wysypem, jedno jest pewne: grzybom, by rosły, potrzeba deszczu oraz odpowiednio wysokiej temperatury, także nocą. Zasada jest taka, że po dość obfitych opadach przy korzystnych temperaturach należy odczekać około dziesięciu dni do momentu wystąpienia pojawu – zdradza Kamil Warzecha.

Grzybiarz potwierdza opinię cytowanego wyżej Pawła Kosina, że w województwie świętokrzyskim mamy wiele grzybnych lasów. - Okolice Starachowic, Skarżyska Kamiennej, Suchedniowa oraz Końskich są najczęściej odwiedzanymi przez zbieraczy terenami - uzupełnia.

Zadbaj o bezpieczeństwo

Grzybobranie to wspaniały i pożyteczny sposób spędzania czasu, tym niemniej idąc do lasu, powinniśmy zawsze trzymać się kilku prostych zasad. – Pamiętajmy, że najlepiej zbierać grzyby w miejscach, które znamy. Ważne jest, aby wkładać je do wiklinowych koszy, ewentualnie toreb bawełnianych lub lnianych. Odradzamy torby foliowe, w których grzyby się zaparzają, wydzielając związki toksyczne dla człowieka. Warto mieć ze sobą atlas grzybów, w których opisywane są cechy charakterystyczne dla gatunków. Ci, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości, czy dany grzyb jest jadalny, powinni skorzystać z konsultacji z grzyboznawcami. Możemy ich znaleźć na przykład w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Kielcach. Nie zapominajmy też, żeby „wykręcać” grzyby z podłoża i nie rozgarniać ściółki – przypomina  Paweł Kosin.

Pamiętajmy także, że w lesie nie wolno hałasować, śmiecić i zastawiać dojazdów i dróg pożarowych. A po tych wszystkich informacjach nie pozostaje nam nic innego, jak tylko życzyć Państwu udanego grzybobrania!

Iwona Gajewska - Wrona

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay