Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Którędy do Raju?

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


Publicystyka

Którędy do Raju?

Dobrzączka, gm. Chęciny / 14 stycznia 2019 / Tekst

Ludzie od zawsze szukają drogi do raju, do szczęścia utraconego. Na Kielecczyźnie ludzie tę drogę dobrze znają. Ale czy wiedzą, że Raj leży siedem kilometrów od Piekła?

Kiedy zamykają się za nami drzwi do słynnej jaskini, na początku niewiele widać. – To miejsce jest rajem, bo można się w nim i cofnąć w czasie, i dotykać rzeczy, których dziesiątki tysięcy lat temu mogli dotykać inni. Można się tu wyciszyć i dotknąć ciemności – mówi Dominik Kowalski, przewodnik świętokrzyski.

Z Piekła do Raju

Zacznijmy jednak od odkrycia. – Na początku lat 60. XX wieku dwaj gospodarze z pobliskiej wsi, łamiąc kamień wapienny, odkryli wejście do jaskini – przypomina geolog Tymoteusz Wróblewski. – Pierwszymi ludźmi, którzy tutaj zeszli, byli okoliczni mieszkańcy, ale za odkrywców jaskini uważa się uczniów krakowskiego Technikum Geologicznego, którzy nadali jej nazwę Raj, dla kontrastu z położonym nieopodal Piekłem. Bo najpierw zobaczyli Piekło, jaskinię nieciekawą, kamienną dziurę w ziemi, a potem trafili do Raju, cudownej cząstki dziejów Ziemi.

– Od czasu powstania jaskini około 300 milionów lat temu do okresu, kiedy zamieszkał w niej człowiek, upłynął szmat czasu. Osady jaskiniowe powstały około sto tysięcy lat temu. A około 60 tysięcy lat temu w jaskini schronił się człowiek neandertalski – wylicza geolog. – Wcześniej znane były niewielkie jaskinie, powstałe po wyrobiskach górniczych, stare sztolnie. W „Piekle” już w XVIII wieku okoliczni mieszkańcy szukali nawet rud ołowiu, ale w niej nie ma nacieków. Natomiast jaskinia Raj jest jedyną jaskinią świętokrzyską, która ma tak obfite nacieki.

Święty Mikołaj i nietoperz

W Polsce udostępnionych dla turystów jaskiń jest blisko 20, ale Raj jest tylko jeden. – W jego komorze złomisk zobaczymy chyba najbardziej okazałe nacieki. Stoimy przy „harfie”, możemy sobie wyobrazić dźwięki, które wydaje. Po drugiej stronie można dostrzec owieczkę na spadochronie, choć to już zależy od wyobraźni człowieka. W różnych miejscach czają się skamieniałe zwierzątka, ale w jaskini można też spotkać ludzi: na przykład świętego Mikołaja, który przynosi prezenty. Zobaczymy też tor wyścigowy. Widać, że ludzie dostrzegają w jaskini to, czego doznają w życiu – tłumaczy Dominik Kowalski i nagle się odwraca: – Pająk.

Faktycznie. Żywy pająk lezie spokojnie po ścianie. Kilka metrów dalej znajdujemy też prawdziwego śpiącego nietoperza, a raczej nietoperzyka. Mało ich, bo jeszcze nie poszły spać z powodu pogody.

Podczas badań znaleziono w jaskini kilkaset kości zwierzęcych, obrobionych przez człowieka. Wiadomo, że mieszkały tu też niedźwiedzie jaskiniowe, hieny jaskiniowe, cały szereg zwierząt polarnych, takich jak piesiec i lis polarny. Obok ich szczątków leżały artefakty krzemienne i kamienne należące do neandertalczyków.

***

– Badania prowadzone tutaj kilkadziesiąt lat temu nie objęły stu procent namuliska jaskini. Więc są jeszcze zagadki. Prace archeologiczne i geologiczne idą do przodu. Są nowe metody i może w przyszłości odkryjemy coś nowego, co nam pozwoli jeszcze raz wrócić i poczuć się jak w raju – mówi Dominik.

Dorota Kosierkiewicz

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

NA ŻYWO ul. Sienkiewicza

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna