Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Gdzie by tu odpocząć?

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


Publicystyka

Gdzie by tu odpocząć?

05 kwietnia 2019 / Tekst

Wraz z nadchodzącą wiosną coraz częściej zwlekamy się z kanapy, wkładamy sportowe odzienie i idziemy na świeże powietrze zadbać o formę. Ale czy w Kielcach mamy gdzie korzystać z ciepłych dni? Jak wyglądamy pod tym względem na tle innych polskich miast? Postanowiliśmy to sprawdzić.

Rekreacja i aktywność fizyczna nie kojarzy się już tylko z wyjściem na rower, weekendowym spacerem czy zabawą z dzieckiem na placu zabaw. Od kilku lat w całej Polsce powstają plenerowe siłownie, drabinki do parkouru, ścianki wspinaczkowe, tory dla rolkarzy, strefy do gry w szachy, bule czy nawet boiska do tzw. bike polo, czyli polo na rowerze. Przykład powinniśmy brać chociażby z Warszawy, w której już pięć lat temu na Bemowie powstała Aleja Sportów Miejskich. Tego typu miejsc z roku na rok w polskich miastach przybywa, a głównym ich celem jest aktywizacja wszystkich grup wiekowych.

Stadion z potencjałem

Jak to wygląda w Kielcach? Patrząc na mapę naszego miasta, spokojnie możemy wyróżnić trzy duże lokalizacje, z których korzystają kielczanie w cieplejsze dni. To kielecki zalew, Dolina Silnicy oraz Stadion Leśny. Tyle że potencjał tych miejsc nie jest wykorzystany. Najwięcej możliwości daje Stadion Leśny. Są tam dwa pełnowymiarowe boiska, place zabaw, kilometry różnych tras spacerowo-rowerowych oraz płatny park linowy. Największą jednak popularnością cieszą niezmiennie altanki, w których odbywają się rodzinne albo przyjacielskie ogniska czy grille.

– Altany da się rezerwować. Mieszkańcy często korzystają z tej możliwości. Już teraz mamy kilkanaście rezerwacji od maja do sierpnia. Dla grup zorganizowanych dostarczamy także drewno – wyjaśnia Grażyna Ziętal, kierowniczka referatu zarządzania zielenią, ochrony przyrody i drzewostanów w urzędzie miasta. Niestety, jak to bywa z tego typu miejscami, często są one dewastowane. – To ogromny problem. W sezonie co chwila musimy wymieniać deski w ławkach i stołach. Wydaje mi się, że nasze społeczeństwo wciąż nie dorosło do kulturalnego użytkowania takich miejsc – dodaje urzędniczka.

Władze miasta zamierzają jednak poszerzyć ofertę Stadionu Leśnego. Być może jeszcze w tym roku zajmą się segregacją i oznaczeniami ścieżek przeznaczonych dla rowerzystów, spacerowiczów i biegaczy. – Priorytetem na nadchodzące miesiące będzie wytyczenie nowych dróg oraz wzmocnienie już istniejących. Chcemy także, żeby powstała specjalna trasa dla narciarzy biegowych – mówi Danuta Papaj, pełnomocnik prezydenta Kielc.

Kolejnym zadaniem będzie zagospodarowanie boisk przy parku linowym. Już w zeszłym roku domagali się tego mieszkańcy, którzy nawet zgłosili stosowny pomysł do budżetu obywatelskiego, jednak nie zdobył on wystarczającej liczby głosów. – Stadion Leśny powinien być dla wszystkich grup wiekowych. Chcemy tak zagospodarować te tereny, żeby służyły do czynnego wypoczynku. Począwszy od maluchów, które miałyby plac zabaw, a kończąc na seniorach, dla których możemy stworzyć miejsca chociażby do gry w szachy lub karty – wylicza Danuta Papaj. Pani pełnomocnik zapewnia, że władze miasta będą szukać na ten cel pieniędzy w przyszłorocznym budżecie.

 Dolina niszczeje

Choć Dolina Silnicy przyciąga niewiele mniej spacerowiczów niż Stadion Leśny, to jej stan pozostawia wiele do życzenia. Jeden z brzegów rzeczki jest kompletnie niezagospodarowany i służy przeważnie osiedlowym pijaczkom jako miejsce spotkań. Z kolei druga część to tylko ścieżki rowerowa i spacerowa, która nadaje się wyłącznie do gruntownego remontu.

Sytuacja miała się zmienić w 2016 roku, gdy powstała koncepcja tzw. parku wodnego. Nazwa może mylić, bo kojarzy się z aquaparkiem, jednak chodzi tu o zagospodarowanie podmokłych terenów na wysokości ulicy Wiosennej. Są tam dwa zarośnięte oczka wodne. Konkurs na projekt wygrał Jakuba Heciak wraz z Magdą Heciak i Mateuszem Omańskim. Temat jednak ucichł. – Nie mamy zaplanowanych pieniędzy na wykonanie projektu budowlanego – przyznaje Grażyna Ziętal z kieleckiego urzędu miasta. I prawdopodobnie park wodny nie powstanie, bo nowe władze mają inny pomysł na Dolinę Silnicy. – Chcemy, żeby mieszkańcy znów chętnie odwiedzali te okolice. Poprawy wymagają tam chodniki, bo są w kiepskim stanie, trzeba też wytyczyć na nowo ścieżki biegowe, rowerowe i piesze, pomyśleć nad kolejnymi miejscami rekreacji. Mamy pomysł, żeby wzdłuż Doliny Silnicy powstały fontanny, które mogłyby być atrakcyjnym elementem. Brzegi dwóch stron rzeki powinny być zagospodarowane jako miejsca zabaw i gier dla dzieci oraz młodzieży – podkreśla Danuta Papaj.

Plan więc jest, ale – podobnie jak w przypadku parku wodnego – nie wiadomo, kiedy zostanie zrealizowany. – Będziemy próbowali znaleźć pieniądze jak najszybciej, ale pamiętajmy, że musimy spojrzeć na budżet globalnie. Na pewno rekreacja będzie istotnym elementem budżetu miasta, ale nie możemy jej traktować jako bezwzględnego priorytetu, bo potrzeb w różnych obszarach jest wiele. W tym roku chcemy uporządkować ścieżki rowerowo-piesze, bowiem one wymagają mniejszych nakładów finansowych.

Zalew będzie niszczał

Nie zapowiada się z kolei, żeby cokolwiek się zmieniło, jeśli chodzi o rewitalizację jednego z najbardziej atrakcyjnych miejsc w Kielcach – miejskiego zalewu. Na drodze do jakichkolwiek inwestycji stoją wciąż kwestie własnościowe oraz przeszkody formalno-prawne, podobnie jak ma to miejsce w przypadku położonego nieopodal, kompletnie zrujnowanego basenu „Tęcza”.

– Trudno powiedzieć, kiedy to się zmieni. Renowacja zalewu to naprawdę duży wysiłek organizacyjny i finansowy. Musimy to zrobić z pomysłem. Być może poprosimy o pomoc młodych zdolnych ludzi, którzy zaprojektują ten obszar. Chcemy podejść do tej sprawy przyszłościowo – mówi enigmatycznie Danuta Papaj.

Piotr Natkaniec

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

NA ŻYWO ul. Sienkiewicza

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna