STARCOM MULTI (7)
online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Fotografista od „Ponurego”
online button
online button

Publicystyka

Fotografista od „Ponurego”

03 czerwca 2015 / Tekst

Setki znanych zdjęć partyzantów oddziałów ze zgrupowań „Ponurego” i „Nurta”,w tym chyba najsłynniejsze: Jana Piwnika – legendarnego partyzanta Ziemi Świętokrzyskiej. Wykonał je jeden człowiek, Feliks Konderko ps. „Jerzy”. Żołnierz i fotograf  Zgrupowań Partyzanckich AK "Ponury" i I batalionu 2 pułku piechoty legionów AK "Nurt".

Choć pozostawił po sobie około dwóch tysięcy zdjęć, jego nazwisko zna niewielu. Fotografie partyzantów, wykorzystywane chętnie w okolicznościowych wydawnictwach, często nie są nawet podpisane nazwiskiem autora. O przywrócenie pamięci o partyzanckim mistrzu fotografii stara się jego siostrzeniec Mariusz Baran–Barański. W Wólce Milanowskiej zorganizował właśnie premierę filmu o Feliksie Konderko oraz wystawę jego wojennych zdjęć z okolic Nowej Słupi: Milanowskiej Wólki, Trzcianki, Świętego Krzyża. Dlaczego właśnie w Wólce Milanowskiej?

Dlatego że właśnie tu Feliks Konderko – urodzony w Skarżysku w 1908 r., członek konspiracyjnej organizacji Orła Białego – ukrył się na początku 1940 r. przed gestapo i pod przybranym nazwiskiem Wacław Pawełkiewicz zamieszał u rodziny Majchrów. Wykonywał zawód „fotografisty”, jak wpisał w sfałszowanym dowodzie, i dzięki temu mógł poruszać się po okolicy, fotografować i prowadzić działania wywiadowcze. W rejonie Nowej Słupi tworzył pierwsze grupy bojowe złożone z młodych mieszkańców okolicznych wsi. W czerwcu 1943 roku musiał się ukryć, wstąpił do oddziału Władysława Wasilewskiego "Oseta”, wchodzącego w skład zgrupowania „Ponurego”. Potem, już jako szef kompanii w I batalionie 2 pułku piechoty legionów AK Eugeniusza Kaszyńskiego „Nurta”, dokumentował partyzanckie życie. Aparat miał stale przy sobie.

Gdy fotografował przestrzeliwanie nowych stenów, na Wykusie właśnie rozpoczynała się obława. 28 października 1943 roku czterystuosobowy oddział „Ponurego” został otoczony przez cztery tysiące żołnierzy Wermachtu i SS. Zginęło 38 partyzantów, jednak większość zdołała się przebić przez pierścień oblężenia.

Już po wojnie, 2 sierpnia 1945 roku, Feliks Konderko został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa w Skarżysku-Kamiennej. O jego działalności w organizacji „NIE” nikt nie wiedział. Skazano go na 5 lat za nielegalne posiadanie broni. W kieleckim więzieniu na Zamkowej spędził dwa lata. Został zwolniony na mocy amnestii. W 1947 roku wyjechał do Gdańska, gdzie pracował w Zakładzie Remontowym Energetyki. Musiał skrywać swoją wojenną, prawdziwą tożsamość. Zmarł 2 kwietnia 1969 roku.

Czasem robił z wojennych zdjęć odbitki i rozwoził je kolegom z oddziału. Oczywiście fotografii nie podpisywał, dlatego pozostawał w cieniu. Do „Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie” Cezarego Chlebowskiego wyselekcjonował wyłącznie takie zdjęcia, na których koledzy stoją tyłem. Niektórzy mogli jeszcze w tamtym czasie mieć kłopoty z powodu przynależności do Armii Krajowej, inni się nie ujawnili.

Dopiero po 1989 r. negatywy około dwóch tysięcy zdjęć mogły ujrzećświatło dzienne. Są dziś wspaniałym obrazem wojennego życia nie tylko oddziałów partyzanckich, ale i mieszkańców świętokrzyskich wsi. Jak wspomnieliśmy, spadkobiercą praw autorskich do zdjęć Feliksa Konderki został Mariusz Baran Barański. Chce, by jego wuj wyszedł wreszcie z cienia. Może pomoże w tym wystawa i film dokumentalny o wojennym fotografiście partyzantów „Ponurego” i „Nurta”.

Marek Maciągowski

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna