Na antenie: Radio eM
em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Facebook zamiast rodziców

Na antenie: Radio eM
em.kielce.pl


Publicystyka

Facebook zamiast rodziców

Kielce / 26 kwietnia 2019 / Tekst

Nasze dzieci i wnuki mają poważny kłopot: masowo zmagają się z uzależnieniem od świata wirtualnego, który staje się dla nich bardziej rzeczywisty od prawdziwego. Nie radzą sobie również z wywieraną na nie presją otoczenia – alarmują psychiatrzy.

Sytuacja pogarsza się z roku na rok i nie bez winy jest szalony postęp technologiczny. Gry do złudzenia przypominają rzeczywiste życie, jest ich coraz więcej, nasze dzieci mają sprzęt do grania… w kieszeniach. Nic dziwnego, że coraz częściej potrzebują pomocy psychiatry, bo nie radzą sobie w rzeczywistym świecie. Co gorsza, obok uzależnienia od gier młodzi ludzie mają problem z negatywnymi przekazami informacyjnymi, płynącymi ze współczesnych mediów, zwłaszcza Internetu. Tymczasem sytuacja psychiatrii dziecięcej w Polsce nie nastraja optymistycznie. W Świętokrzyskim Centrum Psychiatrii jest tylko 18 łóżek na całe województwo. W Polsce pracuje zaledwie 400 psychiatrów dziecięcych.

Cały dzień przy kompie

– Ogrom docierających do nas informacji potrafi przytłaczać. Jesteśmy z każdej strony bombardowani wiadomościami, które potęgują poczucie zagrożenia, braku kontroli nad życiem i ciągłego niepokoju. Dorosłym trudno sobie z tym poradzić, a co dopiero dzieciom. Nie mają przecież ukształtowanego systemu wartości, często nie potrafią odróżniać dobra od zła, nie posiadają punktu odniesienia i umiejętności dokonywania racjonalnych wyborów – mówiła w kwietniowej audycji „Stacja Integracja” na antenie Radia eM Kielce dr Karolina Galikowska, specjalista psychiatrii dziecięcej ze Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii.

Bardzo wiele informacji napływających z otoczenia dzieci mocno przeżywają. Często zupełnie nie przystają one do poziomu ich rozwoju. Przy powszechnym dostępie do informacji bardzo trudno odsiać szkodliwe treści i podać młodym ludziom tylko to, co jest adekwatne do ich percepcji. Wszystko kumuluje się w kształtującej się psychice młodego człowieka i skutkuje licznymi problemami.

– Szacuję, że u 90 procent dzieci można rozpoznać uzależnienie od mediów społecznościowych, komputera, internetu albo urządzeń mobilnych. Co gorsza, one same nie zdają sobie z tego sprawy i bardzo często reagują złością, gdy rodzice czy inni dorośli zarzucają im zbyt długie siedzenie przy komputerze czy telefonie – zauważa dr Galikowska.

Do takich sytuacji dochodzi głównie w wyniku zaniedbań wychowawczych. – Rodzice utracili nad tym kontrolę i co gorsza nie mają pojęcia, jak ogromne spustoszenie może poczynić w młodym człowieku nieograniczony kontakt ze światem wirtualnym – ocenia psychiatra.

Jest światełko w tunelu

Jednym ze skutków uzależnienia od urządzeń mobilnych jest rezygnacja z  prawdziwych relacji międzyludzkich. Z tego bierze się nieznajomość zasad funkcjonowania w społeczeństwie i utrata potrzeby kontaktu, nawet z najbliższą rodziną. – Okres rozwojowy powinien być czasem, w którym dziecko próbuje uzyskać autonomię i szukać autorytetów oraz akceptacji nie tylko u rodziców. Relacje rówieśnicze muszą wtedy wychodzić na plan pierwszy. Są jednak zastępowane przez media społecznościowe – wyjaśnia dr Galikowska.

Rozwiązaniem problemu nie może być odcięcie od narzędzi mobilnych. Należy raczej dążyć do budowania kontaktu w obrębie rodziny i dawania dobrego przykładu. – Dzieci będą narażone na coraz więcej pokus. Nie da się ich trzymać pod kloszem i od tego wszystkiego odizolować. Jednak jeszcze do 13. roku życia jesteśmy w stanie dać dziecku poczucie tego, co jest w życiu ważne, a co nieistotne – stwierdza lekarka.

Najważniejsze jednak, by tego momentu nie przespać, dając dziecku  tablet, byleby czymś się zajęło...

Piotr Wójcik

 

ZOSTAW KOMENTARZ