Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Czekając na przeszczep…

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


Publicystyka

Czekając na przeszczep…

Kielce / 15 marca 2019 / Tekst

Przeszczep ratuje zdrowie i życie, jednak ze względu na normy kulturowe, niewiedzę społeczeństwa oraz brak zaufania do lekarzy liczba przeprowadzonych transplantacji wciąż jest za mała. Jak zmienić tę sytuację?

 Na krajowej liście czekających na przeszczep znalazło się w 2018 roku 1977 osób, przeszczepów rzeczywistych wykonano zaledwie pół tysiąca. W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach pobrano narządy od trzech dawców, w całym województwie liczba pobrań nie przekroczyła… dziesięciu.

– To zatrważająco niskie dane i najgorszy od dawna rok. To tym smutniejsze, że liczba osób oczekujących na przeszczep jest bardzo duża. Dla nich jedyną możliwością uratowania życia jest transplantacja organu od osoby zmarłej. Bardzo często pacjenci nie doczekują takiej operacji – informuje dr Igor Szydłowski, neurochirurg z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach, koordynator do spraw przeszczepów.

Zwykle nie ma zgody

Zgodnie z polskim prawem obowiązuje domniemana zgoda na bycie dawcą, co oznacza, iż jeśli nie ma sprzeciwu zgłoszonego w Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnym ds. Transplantacji Poltransplant, uznaje się osobę zmarłą za potencjalnego dawcę narządu.

– W takich sytuacjach rozmawiamy z rodziną zmarłej osoby. To trudne dyskusje, bowiem w obliczu tragedii, jaką jest odejście kogoś bliskiego, staramy się wytłumaczyć, ile dobrego może przynieść zgoda na pobranie narządu. Jeśli rodzina nie wyraża zgody, musimy to uszanować – podkreśla doktor Szydłowski.

Zarówno w Polsce, jak i na świecie promuje się noszenie przy sobie oświadczenia woli – oznacza ono zgodę posiadacza takiego dokumentu na pobranie organów. Oświadczenie musi zawierać dane osobowe: imię, nazwisko, datę urodzenia, numer PESEL oraz adres zamieszkania. Dopuszcza się również oświadczenie ustne, złożone w obecności dwóch świadków, na przykład po przyjęciu do szpitala.

Wśród kielczan oczekujących na przeszczep nerki jest dwuletnia Amelka. Jej mama od roku czeka na telefon z informacją, że znalazł się dawca. – Dializy po pewnym czasie przestają przynosić efekty. Przeszczep to jedyny ratunek dla mojej córki. Mówiąc brutalnie: narządy są niepotrzebne w ziemi czy w niebie, potrzebne są tutaj, żywym, aby mogli wyzdrowieć – mówi pani Paulina, matka chorej dziewczynki.

Według alarmujących statystyk, co pięć dni umiera w Polsce pacjent, który czekał na przeszczep narządu. Na serce czeka się przeciętnie od dwóch do trzech lat, nerkę – jedenaście miesięcy, wątrobę – sześć miesięcy.

Kościół popiera

Kryteria, jakie musi spełniać potencjalny dawca, są ściśle określone i zależą od rodzaju pobieranego narządu oraz tzw. parametrów fizjologicznych. Narządów nie pobiera się od osób, które były zakażone bakteriami, grzybami czy wirusami zwłaszcza WZW i HIV, chorowały na nowotwory złośliwe, miażdżycę lub choroby, które uszkodziły poszczególne narządy. Przeciwwskazaniem jest także wiek powyżej 70 lat, nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, nadużywanie alkoholu lub środków farmakologicznych niszczących organy.

Stanowisko Kościoła katolickiego w sprawie przeszczepów narządów jest jednoznaczne. Gest ten stanowi przejaw solidarności z bliźnim w potrzebie. Papież Jan Paweł II podczas XVII Międzynarodowego Kongresu w 2000 roku w Rzymie powiedział: „Transplantacja to duży krok naprzód w służbie nauki dla człowieka i obecnie wielu ludzi zawdzięcza swoje życie przeszczepionemu narządowi. Co więcej, technika transplantacji udowodniła, że jest znaczącym sposobem osiągnięcia głównego celu całej medycyny – służenia ludzkiemu życiu”.

Magdalena Nowak

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

Oglądaj nas na żywo!

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna