Dąbrowa 750x200

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Czas na bal!

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


Publicystyka

Czas na bal!

14 stycznia 2019 / Tekst

Kiedyś bale maturalne, na które sezon właśnie się zaczął, odbywały się w salach gimnastycznych, posiłki przygotowywali rodzice, a przyszli maturzyści ubierali się stosunkowo skromnie. A dziś? Wydaje się, że jedynym, co łączy studniówki dawne i współczesne, jest... polonez.

Pierwsze bale maturalne odbywają się tradycyjnie w styczniu, a ostatnie w lutym. Jak wskazuje sama ich nazwa, w przybliżeniu na sto dni przed egzaminami maturalnymi, które czekają uczniów w maju. Nie ma co ukrywać, to ogromne wydarzenie zarówno dla przyszłych maturzystów, jak i dla ich rodziców. I pewnie dlatego imprezy organizowane są z takim rozmachem.

EKSKLUZYWNE HOTELE

Współczesne bale maturalne różnią się znacznie od tych sprzed lat. Dawniej uczniowie bawili się w salach gimnastycznych i świetlicach, a na posiłki szli do sal lekcyjnych. Teraz studniówki odbywają się w restauracjach i ekskluzywnych hotelach, które trzeba zarezerwować dużo wcześniej. – Zazwyczaj szkoły, które organizują u nas studniówkę, dokonują od razu rezerwacji na przyszły rok – mówi Ramona Górecka, kierownik działu sprzedaży w Hotelu Bińkowski. Dodaje, że lokal cieszy się ogromnym powodzeniem, ponieważ w tym roku z 12 największych szkół kieleckich dziesięć organizuje studniówkę właśnie w tym miejscu. Umowy zostały podpisane już we wrześniu: – Większość balów maturalnych odbywa się w sobotę, ale w związku z dużym zainteresowaniem naszą ofertą zdarzają się też imprezy w piątek. Najmniejsza studniówka, jaką organizujemy w tym roku, jest na 180 osób, a największa na 600. Na pozostałe zadeklarowało się od 400 do 600 osób.

KOMITET STUDNIÓWKOWY

Po podpisaniu umowy ustalane są szczegóły oferty i menu. – Proponujemy naszym klientom wyrzutnie konfetti i ognia, gwarantujemy czekoladową fontannę i budkę do robienia zdjęć dla uczniów. Osobno trzeba zamówić kamerzystę, fotografa i zespół muzyczny – wyjaśnia Ramona Górecka.

Organizacja imprezy spoczywa najczęściej na rodzicach. – W naszej szkole zajmuje się tym komitet studniówkowy, składający się z rodziców przyszłych maturzystów. Głównym zadaniem takiego komitetu jest potwierdzenie rezerwacji lokalu, w którym ma się odbywać studniówka, a w naszym przypadku jest on zarezerwowany już od ubiegłego roku w Hotelu Bińkowski – tłumaczy Tomasz Kośny, dyrektor II Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Śniadeckiego w Kielcach.

Dzięki takim rozwiązaniom rodzice nie muszą się martwić o pieczenie ciast, przyrządzanie sałatek i innych przekąsek na bal, jak to było dawniej.

POSZUKIWANIA KREACJI

Oczywiście, również dużo wcześniej przyszli maturzyści rozglądają się za strojami na bal, bo dziś chyba już nikt nie zakłada białej bluzki i ciemnej spódnicy. Potwierdza to Beata Brejdak, która razem z mężem prowadzi w Kielcach butik, sklep z odzieżą męską i sklep You & Fashion Glamour: – Poszukiwania kreacji rozpoczynają się już we wrześniu, a zakupy w listopadzie i grudniu. Z moich obserwacji wynika, że każda dziewczyna ma swoją wizję studniówkowej kreacji i czasami trudno sprostać jej wymaganiom. Zdarza się, że chce kupić suknię krótką, a wychodzi z długą.

– W ostatnim czasie sprzedaje się wiele kreacji błyszczących, ale też i delikatnych. Przeważają kolory ciemne, głównie czerń, choć dziewczęta kupują też chętnie suknie czerwone lub złote. Wszystko zależy od tego, co kto lubi i z kim przyjdzie na zakupy. Zdarza się, że przyszłe maturzystki nabywają po dwie kreacje, żeby móc się przebrać, gdyby na przykład okazało się, że któraś z koleżanek ma taką samą – śmieje się pani Beata. – Czasem chcą sukien, jakich nie mamy w sprzedaży, dlatego zdarza się, że szyjemy na zamówienie. Wiadomo, każda dziewczyna chciałaby wyglądać wyjątkowo, zwłaszcza w takim dniu.

Mniej wymagający są panowie. – Szybciej decydują się na zakup, bo zazwyczaj mają już wcześniej upatrzony garnitur i tylko sprawdzają rozmiar. Dobrze sprzedają się garnitury w kratkę, ale też tradycyjne czarne i granatowe. Do tego przeważnie białe koszule i muszki, które wracają do łask – uzupełnia Beata Brejdak.

JAK TO DAWNIEJ BYWAŁO…

Kiedy już wszystko jest gotowe, pozostaje tylko czekać na bal, który niezmiennie od lat rozpoczyna się tradycyjnym polonezem. Uczniowie, aby wypaść jak najlepiej, trenują taniec w szkołach przez kilka tygodni.

Dyrektor „Śniadka” Tomasz Kośny uważa, że dawniejsze studniówki miały swój wyjątkowy urok: – Jestem absolwentem szkoły, której dyrektoruję, i doskonale pamiętam studniówkę sprzed 35 lat. Sami przygotowaliśmy wystrój sal lekcyjnych, w których były posiłki, i sali gimnastycznej, gdzie tańczyliśmy. Menu szykowali rodzice i to oni zajmowali się podawaniem potraw. Za moich czasów też obowiązywały eleganckie stroje, ale teraz moda się zmieniła, jest bogatszy wybór, szczególnie dla dziewcząt, choć uczennice naszej szkoły nie przesadzają z kreacjami. Ich stroje są piękne i bez zbędnej ekstrawagancji. W przypadku panów dalej obowiązują garnitury. Cóż… Myślę, że klimat tamtych studniówek sprzed lat był ciekawszy, choć nie można nic zarzucić tym organizowanym współcześnie. Po prostu są inne czasy, a młodzież ma inne oczekiwania.

Tak czy inaczej, za sto dni matura, więc czas na bal!

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

Oglądaj nas na żywo!

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna