Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Publicystyka»Bo nie mogła pomalować paznokci…

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


Publicystyka

Bo nie mogła pomalować paznokci…

Kielce / 28 maja 2018 / Tekst

W  lipcu 1961 roku Peter Berenson, brytyjski prawnik, który już jako nastolatek organizował zbiórki na rzecz prześladowanych z powodów politycznych, usłyszał o dwóch dziewczynach z Portugalii, uwięzionych na siedem lat przez reżym Salazara tylko dlatego, że wzniosły toast za wolność. Wtedy postanowił zrobić coś więcej. Napisał cykl artykułów na ten temat i zaapelował, by wszyscy ludzie dobrej woli, niezależnie od tego, gdzie mieszkają, pisali listy w obronie prześladowanej dwójki. Tak właśnie narodziła się Amnesty International. Piszę o tym dlatego, że jestem bardzo ciekaw, co powiedziałby zmarły w 2005 roku Berenson, gdyby obejrzał ostatni spot tej organizacji.

Powiedzieć, że jest to spot szokujący, skandaliczny czy obrzydliwy, to nie powiedzieć nic. Dłuższą chwilę szukałem odpowiedniego słowa na jego określenie, ale nie potrafię go znaleźć. Czego spot dotyczy? Otóż Amnesty International wzywa w nim kobiety do walki o liberalizację prawa aborcyjnego w Irlandii. Już sam fakt, że czyni to organizacja mająca na swym koncie  u r a t o w a n i e przed śmiercią setek, o ile nie tysięcy więźniów politycznych jest czym kuriozalnym. Ale wszelkim definicjom wymykają się powody, dla których kobieta powinna mieć prawo do zabicia dziecka w swym łonie. Otóż panie, które były w ciąży, mówią w spocie: „Nie mogłam pomalować paznokci u stóp”. „Potrącałam wszystko swoim dużym brzuchem”. „Byłam tak ogromna, że nie mogłam wyjść z wanny”. „Zrzucałam rzeczy ze stołu, potrącałam inne dzieci”. To tylko niektóre z argumentów bohaterek Amnesty International za usuwaniem ciąży. 

Inicjatywa organizacji właściwie nie powinna mnie szokować. Wszak jakiś czas temu twarzą jednej z jej kampanii w Polsce stała się gwiazdeczka Natalia Przybysz, znana głównie z oświadczenia, że usunęła ciążę, bo miała za małe mieszkanie. Pani Natalia przekonywała w imieniu Amnesty International, że zakaz aborcji jest wystąpieniem przeciwko wolności człowieka. Nie powinna mnie dziwić także dlatego, że AI od jakiegoś czasu regularnie bierze udział w tak zwanych paradach wolności, podczas których środowiska LGBT usiłują przekonywać, w jak głębokim średniowieczu żyjemy nie uznając prawa do adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. AI walczy też zaciekle o prawo do osiedlania się w Europie muzułmańskich imigrantów i niejeden dokument piętnujący Polskę i Węgry odmawiające relokacji już wyszedł z jej biura.

Można by jeszcze długo wymieniać przykłady świadczące o tym, jak z organizacji apolitycznej i wolnej od wpływu jakiejkolwiek ideologii Amnesty International pogrążyła się w bagnie lewactwa najgorszego sortu, tracąc autorytet i wiarygodność. Na szczęście Peter Berenson tego nie doczekał. Przypuszczam, że oblicze organizacji nawołującej do zabijania ludzkich istot byłoby nie do zniesienia dla człowieka, który tyle ich uratował.

Tomasz Natkaniec

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna