Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

PUBLICYSTYKA

Letnie zabawy ziemian

piątek, 17 lipca 2020 11:57 / Autor: Katarzyna Bernat
Katarzyna Bernat

Lato było wyjątkowym czasem w życiu ziemian. Słoneczna i ciepła pogoda  sprzyjała organizowaniu zabaw na łonie natury. Na wakacje do dworów zjeżdżała młodzież, która uczestniczyła w licznych rozrywkach.

reporterm

W sezonie letnim ziemianie spędzali czas głównie na wsi. – Wyjazd na wieś był wielką wyprawą, bo zabierano dużą ilość bagaży. Czasami wysyłano je wcześniej koleją. Tych waliz, kufrów było naprawdę dużo, bo na przykład mężczyzna zabierał kilka par garniturów: poranny, podróżny, spacerowy, bardziej elegancki do obiadu, mniej oficjalny do kolacji oraz kilka fraków na bale. Ponadto zabierano strój do jazdy konnej, na polowania, do uprawiania sportów wodnych, który składał się z białych spodni, granatowej marynarki ze złotymi guzikami i czapki z emblematami  jachtklubu. Dodatkowo zabierano kilka par butów, koszul, krawatów, much. Taki bagaż zabierał mężczyzna, a wyobraźmy sobie tylko jak wyglądała garderoba kobiety. Kilkanaście sukien na różne okazje, a do tego kapelusze, torebki, parasole, buty, biżuteria. Wszystko musiało być oczywiście dobrane do miejsc, w które się wybierano i do przewidzianych zajęć oraz rozrywek. Ziemianki zabierały ze sobą służbę, aby opiekowała się wszystkimi kuframi i walizkami. Różnorodność strojów letnich wynikała z rozmaitości zajęć i rozrywek jakie były dostępne latem  – opowiada dr Katarzyna Jedynak, historyk z Muzeum Wsi Kieleckiej.

Wydarzeniem każdego wyjazdu był bal letni. Przybywała na niego młodzież z okolicznych dworów. Głównie organizowano go w maju, czerwcu i lipcu. W sierpniu skupiano się przede wszystkim na dożynkach, które również miały swój rytuał. – Bale w zielonym karnawale były mniej stresujące, bo nie wiązały się z konkretnymi zasadami i sztywną etykietą, tak jak to było podczas balu zimowego. Dlatego letnie zabawy taneczne były bardzo lubiane i popularne. Odbywały się w wiejskich dworach ziemskich, na łonie natury, gdzie panowała bardziej swobodna atmosfera. Do godziny 22 mogły na nim przebywać nawet młode ziemianki, które będąc nastolatkami nie były jeszcze pełnoletnie, aby móc uczestniczyć w balu zimowym – mówi Katarzyna Jedynak.

Spotkania taneczne organizowano w domu lub w ogrodzie. – Jeśli były w budynku to z jadalni i salonu przygotowywano salę balową, bo nie wszystkie dwory takową posiadały. Jeśli jednak zabawa odbywała się w ogrodzie, wtedy rozkładano namioty, na wypadek deszczu, i pod nimi ustawiano stoły do biesiady oraz organizowano miejsce do tańca. Na balu wcześniej zaplanowanym grała orkiestra, jeśli była to spontaniczna zabawa gościom przygrywał na fortepianie taper lub taperka. W okresie międzywojennym był już gramofon lub patefon. Zabawa trwała przez całą noc. W ogrodzie ustawiano lampiony, które zapewniały światło biesiadnikom. Podawano głównie napoje, lody a także potrawy, w których przeważały warzywa i owoce – opowiada Katarzyna Jedynak.  

Letnia pogoda zachęcała również do innych form rozrywki oraz wieczornych spotkań towarzyskich. Były więc pikniki, spacery, wycieczki i wyprawy turystyczne, przejażdżki i wyścigi konne, gry i zabawy sportowe na świeżym powietrzu, sporty wodne, tenis, krykiet i polo. Pomysłów było wiele, a zależały one od inwencji twórczej i zamożności gospodarzy oraz uczestników.

Katarzyna Bernat

Nowy numer!
30/2020 30/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO