Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

PUBLICYSTYKA

Gdy dziecko ma depresję

niedziela, 23 lutego 2020 09:05 / Autor: Magdalena Nowak
Magdalena Nowak

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Walki z Depresją. Szacuje się, że w Polsce zmaga się z nią około półtora miliona osób. W zastraszającym tempie rośnie także liczba dzieci chorujących na tę przypadłość. 

Depresja znacząco obniża jakość życia, zwiększa ryzyko zachorowania na inne choroby, utrudnia funkcjonowanie zawodowe oraz społeczne. Według Światowej Organizacji Zdrowia jest to czwarta najpoważniejsza choroba i jedna z głównych przyczyn samobójstw. 

Zagrożenie dla świata

Specjaliści podkreślają, że niechlubne statystyki będą rosnąć. – Jestem przerażona obecnym, bardzo poważnym stanem rzeczy. W ciągu ostatnich kilku lat lawinowo przybywa pacjentów, którzy potrzebują pomocy, w tym również dzieci – mówi Karolina Galikowska, psychiatra dzieci i młodzieży. – Ogromny wpływ na rozwój depresji u najmłodszych i nastolatków ma dostęp do Internetu, mediów społecznościowych i innych różnego rodzaju nieprzesianych informacji. Dzieci żyją w wirtualnym świecie, a co za tym idzie nie potrafią w inny sposób zorganizować sobie czasu. W efekcie są nieodporne psychicznie i każdy drobny problem staje się dla nich ogromnym wyzwaniem. Kolejną sprawą są relacje międzyludzkie: w Internecie młodzież ma setki znajomych, czasami takich, których nie widziała na oczy, a w świecie realnym jest samotna i nie umie nawiązywać kontaktów. W dzisiejszych czasach mnóstwo rodziców bardzo boi się o swoje dzieci i wiele rzeczy robi za nie. Później, gdy maluch zaczyna dorastać, widać te braki. Młody człowiek nie ma na siebie pomysłu, nie wie co robić ze swoim życiem. Kryzys adolescencji był, jest i będzie, ale to, jak ogromny wymiar przyjmuje on w dzisiejszych czasach jest zatrważające  – dodaje specjalistka. 

Co powinno nas zaniepokoić?

Depresja objawia się ogólnym smutkiem i przygnębieniem, ale też utratą zainteresowań i radości życia. – U dzieci objawy są różne. Z ust młodego człowieka można usłyszeć słowa: życie jest bez sensu, jestem niepotrzebny, nie poradzę sobie. Nastolatki stają się jeszcze bardziej zbuntowane, czują się odrzucone, nie chodzą do szkoły, nie uczą się, często stają się aroganckie. Takie zachowania niekoniecznie znaczą, że dziecko jest niewychowane, tylko po prostu nie daje sobie rady z niektórymi sytuacjami. Dzieci są nieprzewidywalne, rano może być wszystko w porządku, a wieczorem, po kłótni z rodzicem, maluch może sobie zrobić krzywdę. Dlatego też ważne aby dziecko miało  kogoś z kim może porozmawiać i komu się zwierzyć. Czasami wystarczy chwila rozmowy, wyjaśnienie jakiejś sytuacji czy przywołanie przykładu. W momencie kiedy rodzic widzi, że coś złego dzieje się z dzieckiem, powinien udać się do specjalisty, nie czekając aż problem będzie się pogłębiał. Rodzic nie powinien się wstydzić, przecież nikt z nas nie uczył się tego, jak być rodzicem i nikt nie był z tego egzaminowany, więc wskazówki zawsze się przydadzą. To nie jest wstyd powiedzieć: nie daję sobie rady – podkreśla Karolina Galikowska, psychiatra dzieci i młodzieży.

Pamiętajmy również, że leczenie zaburzeń depresyjnych to oddziaływanie kompleksowe, zwłaszcza u dzieci i młodzieży, które mogą korzystać z różnego rodzaju form terapii w tym rodzinnych i indywidualnych, zajęć warsztatowych dla rodziców, psychoedukacji oraz w zależności od wskazań farmakoterapii. 

Nowy numer!
13/2020 13/2020
REPORTER
POSŁUCHAJ
AUDYCJE
WIDEO