Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»MIASTO»Protesty pod Telegrafem: Firma się broni, Urząd mówi o procedurach

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


WIADOMOŚCI KIELCE

Protesty pod Telegrafem: Firma się broni, Urząd mówi o procedurach

Kielce / 10 lipca 2018 / Tekst

Władze miasta odniosły się do protestu mieszkańców osiedla pod Telegrafem w związku z planowaną inwestycją firmy Hydrogeotechnika. Urzędnicy mówią o trwających procedurach, a przedsiębiorstwo nie widzi nic złego w swoich planach.

Mieszkańcy protestują przeciwko budowie dwóch instalacji do przetwarzania m.in. odpadów ciekłych zawierających fenole i koncentratów zawierających substancje niebezpieczne. W tej sprawie zorganizowano w niedzielę protest oraz zbierane są podpisy.

Prezydent Wojciech Lubawski poinformował we wtorek, że trwają w tej chwili niezbędne procedury. Jednak według jego opinii przedsiębiorstwo ma niewiele szanse na uzyskanie zgody na budowę. - Pewne typy inwestycji są warunkowane tym, że trzeba uzyskać decyzje środowiskowe. Hydrotechnika złożyła odpowiedni projekt i my mamy obowiązek przeprowadzić procedurę. Firma Hydrogeotechnika to poważna firma i nie powstała wczoraj, ale według mojej oceny ta instalacja tam nie powstanie. Rozmawiamy z przedsiębiorstwem na temat wycofania tego projektu - mówi Wojciech Lubawski.

- Na tym terenie nie obowiązuje plan zagospodarowania przestrzennego. Jest tylko studium. Z niego wynikają wątpliwości. Jest w obiegu raport oddziaływania na środowisko i z tego raportu wynika wiele sprzeczności. Ponadto zgłosiła się do mnie organizacja ekologiczna, która chce być stroną w postępowaniu i skutecznie zablokować tą inwestycję - dodaje Tomasz Bogucki, radny Porozumienia Samorządowego.

Z tą opinią nie zgadza się pełnomocnik spółki, Grzegorz Borek. - To nieprawda. Wręcz przeciwnie. Tereny przemysłowe służą właśnie do takiej działalności. Nieruchomość była zamieszczona przez Centrum Obsługi Inwestora Urzędu Miasta pod inwestycje przemysłowe -twierdzi Borek i podkreśla, że inwestycja nie ma jakiegokolwiek zagrożenia na środowisko. - Spółka chce wznieść dwie instalacje. Jedna o powierzchni 100 metrów kwadratowych, a druga 300 metrów kwadratowych. Nie będą tam składowane żadne odpady, nie będzie to żadnego rodzaju wysypisko czy spalarnia czy cokolwiek innego, co emitowałoby jakiekolwiek substancje do atmosfery. Z tego względu porównywanie tej instalacji do zakładu unieszkodliwiania odpadów pod Piekoszowem. Instalacje będą mniej niebezpieczne dla środowiska niż zwykła stacja benzynowa - twierdzi pełnomocnik firmy.

Pracownicy firmy tłumaczyli także w jaki sposób instalacje będą działać. Podkreślają też, że celem instalacji jest oczyszczanie tzw. ścieków przemysłowych, czyli takich, które powstają w zwykłych kieleckich zakładach przemysłowych i muszą być oczyszczone. - Będą się tam znajdować zbiorniki na przetwarzane substancje, do których będzie podjeżdżać cysterna z substancjami.  Przy użyciu szczelnego złącza substancje będą wprowadzane i oczyszczane w zbiornikach. Później przyjedzie kolejna cysterna, która odpompuje i wywiezie je  do wodociągów, żeby oczyszczone substancje spuścić do kanalizacji - informują pracownicy firmy Hydrogeotechnika.

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

Na żywo

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

Oglądaj nas na żywo!

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna