Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»MIASTO»Kierowcy nadal bez hamulca na Rynku

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


WIADOMOŚCI KIELCE

Kierowcy nadal bez hamulca na Rynku

19 lipca 2016 / Tekst

Ponad półtora roku i… nic. Strefa bezpiecznego przejazdu na Rynku na razie nie powstanie, bo elementy, które miały ograniczać prędkość są zbyt drogie. Natomiast kierowcy nadal niechętnie naciskają w tym miejscu na hamulec. 

Lokatorzy okolicznych kamienic oraz mieszkańcy Kielc skarżą się, że samochody przejeżdżające północną pierzeją Rynku nie stosują się do znaku strefy zamieszkania, który jasno mówi, że można tam jeździć maksymalnie 20 km/h. Miejski Zarząd Dróg wraz z designerami z Instytutu Designu zaproponowali pod koniec zeszłych wakacji zamontowanie tam aktywnego znaku, który miałby współgrać z Miejskim Salonem. Jednak obie instytucje zmieniły koncepcję na tzw. woonerf, czyli rodzaj ulicy łączącej ze sobą funkcję deptaku z jezdnią, na której kładzie się nacisk na wysoki poziom bezpieczeństwa. Miała ona objąć nie tylko Rynek, ale także ulice Bodzentyńską oraz Piotrkowską. - Chcielibyśmy żeby ta przestrzeń była projektowana konsekwentnie i spójnie z Miejskim Salonem – mówi rok temu Michał Gdak z Instytutu Designu. Takie rozwiązanie spowodowałoby, że kierowca miałby zawężoną jezdnię i będzie musiał zwolnić.

W pierwszej kolejności 12 dużych donic podobnych do tych, które są częścią Miejskiego Salonu miały stanąć tylko na północnej pierzei Rynku. W połowie czerwca MZD zleciło Rejonowemu Przedsiębiorstwu Zieleni zakup elementów. Tyle, że ich koszt znacznie przewyższa budżet projektu, który wynosi około 150 tysięcy złotych. – Skontaktowaliśmy się z tą samą firmą, która była wykonawcą mebli w Salonie Miejskim. Jednak za wykonanie elementów zażądała ona kwoty, jaką my nie dysponujemy. Nie możemy wydać na to więcej niż mamy przeznaczone – informuje Marian Skorodzień, kierownik Zakładu Konserwacji Zieleni w RPZ.

W tym wypadku sprawa ponownie trafiła do Miejskiego Zarządu Dróg. Rzecznik MZD, Jarosław Skrzydło nie jest w stanie powiedzieć kiedy donice staną na Rynku. – Ogłosimy przetarg w trybie uproszczonym i zobaczymy czy zgłosi się jakaś firma, która jest w stanie wykonać dla nas takie zlecenie. Montaż elementów zależy od tego w jakim czasie zostaną one do nas dostarczone – tłumaczy.  

ZOSTAW KOMENTARZ