Słuchaj nas: Kielce 107,9 FM | Busko-Zdrój 91,8 FM

MIASTO

[INTERWENCJA] Wybory prezydenckie. „Nie wiedziałam, że trzeba pobrać zaświadczenie”

piątek, 03 lipca 2020 11:46 / Autor: Weronika Kępa
Weronika Kępa

W niedzielę, 12 lipca, odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich. Dopisanie do spisu wyborców poza miejscem zameldowania to bułka z masłem. Można to zrobić bez wychodzenia z domu. Jednak, jak informuje nasza czytelniczka, system działa gorzej w drugą stronę.

Każda osoba, przebywająca w dniu wyborów poza miejscem swojego zameldowania, może dopisać się do listy w innej miejscowości. Można to zrobić osobiście idąc do urzędu, ale również zdalnie, za pośrednictwem profilu zaufanego. Co jednak w przypadku, gdy w II turze chce się zagłosować z powrotem w swoim rodzinnym mieście?

- Na co dzień mieszkam w Kielcach. Przed I turą dopisałam się do spisu wyborców we Wrocławiu, do którego akurat jechałam na weekend. Wszystko poszło bardzo sprawnie. Nie musiałam nawet wychodzić z domu. Zrobiłam to za pośrednictwem profilu zaufanego - mówi nasza czytelniczka, pani Joanna.

- Po powrocie do miasta rodzinnego dowiedziałam się od znajomych, że aby zagłosować w II turze w Kielcach musiałabym wyciągnąć z wrocławskiego urzędu jakieś zaświadczenie. Dodatkowo nie da się tego zrobić przez internet, więc musiałabym po ten papier jechać łącznie ponad 800 kilometrów - dodaje.

Krajowe Biuro Wyborcze  wysłało co prawda SMS do osób znajdujących się w takiej sytuacji, jednak dopiero 2 lipca, czyli cztery dni po wyborach.

„Krajowe Biuro Wyborcze przypomina, że do spisu wyborców można dopisać się tylko 1 raz. Jeśli dopisałeś się przed I turą – nie możesz dopisać się do innego spisu przed II turą. Jeśli chcesz głosować w innym miejscu, weź zaświadczenie o prawie do głosowania w urzędzie, w którym jesteś już dopisany do spisu wyborców”.

- Szkoda, że zostało to tak źle zorganizowane. Logicznym wydawał mi się fakt, że przepisuje się do Wrocławia jednorazowo, przecież to w Kielcach jestem zameldowana. Nie przyszło mi więc do głowy, żeby gdzieś dzwonić i cokolwiek sprawdzać. Przy zapisywaniu się na I turę również nie widniała żadna tego typu informacja. Przez to zamieszanie, 12 lipca, prawdopodobnie nie będę miała możliwości oddać głosu - stwierdza pani Joanna.

- Termin wysyłania zgłoszeń na wybory korespondencyjne upłynął 30 czerwca. Aby zagłosować tradycyjnie w innym miejscu niż w I turze trzeba pobrać zaświadczenie z urzędu, w którym głosowało się 28 czerwca. Wyborcy sami powinni w odpowiednim czasie dopytywać o te formalności - informuje Adam Michcik, dyrektor delegatury KBW w Kielcach.

Okazuje się, że w sytuacji czasowej zmiany miejsca pobytu, korzystniejszym wyjściem jest pobranie zaświadczenia o prawie do głosowania ze swojego miasta rodzinnego. W takim przypadku obywatel wciąż pozostaje w spisie wyborczym w miejscowości, w której jest zameldowany.

- Przez ostatnie kilka dni wydaliśmy aż 620 zaświadczeń o prawie do głosowania. Łącznie z I turą zgłosiło się do nas w tej sprawie niemal 1600 osób. Z kolei tych, dopisanych do kieleckiego spisu wyborczego, jest łącznie ponad dwa tysiące. Niewielu z nich wróciło po zaświadczenie o prawie do głosowania w swoim mieście - informuje Anna Nawrocka, kierownik Wydziału Spraw Obywatelskich i Działalności Gospodarczej Urzędu Miasta Kielce.

Nowy numer!
30/2020 30/2020
TWÓJ NEWS
POSŁUCHAJ
WIDEO