Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl
online button
Jesteś tutaj:Radio eM»KOŚCIÓŁ»Matka Boża z Piekoszowa

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

DIECEZJA KIELECKA WIADOMOŚCI

Matka Boża z Piekoszowa

22 czerwca 2018 / Tekst

Rozmowa  z ks. doktorem Tomaszem Gocelem, dyrektorem Archiwum Diecezjalnym w Kielcach.

Jakie są początki parafii w Piekoszowie?

Pierwsza wzmianka o parafii pochodzi z 1337 roku, a o kościele z 1366 roku. Przynależność administracyjna Piekoszowa zmieniała się w zależności od sytuacji społeczno-politycznej. Aż do 1805 roku, do czasu powstania diecezji  kieleckiej, parafia należała do archidiecezji gnieźnieńskiej. Po 1818 roku podlegała władzy biskupa nowo utworzonej diecezji sandomierskiej, a w 1925 roku na mocy konkordatu ponownie powróciła do diecezji kieleckiej. Piekoszów stał się wtedy siedzibą dekanatu i takim pozostaje do dziś.

W Piekoszowie czczony jest obraz Matki Bożej Piekoszowskiej.

Początki tego kultu sięgają 1705 roku. Wcześniej kościół parafialny w Piekoszowie nosił wezwanie św. Jakuba Apostoła. W 1691 roku w „malarni” klasztoru paulinów na Jasnej Górze jeden z nowicjuszy Krzysztof Latocki namalował obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem. Ten obraz został następnie przekazany proboszczowi parafii piekoszowskiej ks. Franciszkowi Szczepańskiemu, doradcy biskupa krakowskiego i znalazł się na plebanii w Piekoszowie. Podczas wojny północnej, dokładnie 21 maja 1705 roku, w dzień Wniebowstąpienia Pańskiego, ten obraz zaczął płakać krwawymi łzami. Świadkiem cudu, który złożył zeznanie, był Józef de Czekanowice Tarło, dziedzic z Rykoszyna i dobroczyńca parafii. Opisał jak obraz płakał, jak ludzie modlili się na kolanach, a niektórzy nawet leżeli krzyżem. Wiadomość o cudownym wydarzeniu rozeszła się szybko szerokim echem po całej okolicy, zaczęli przybywać pielgrzymi, którzy otrzymywali wiele łask, dlatego przeniesiono „płaczący” obraz z plebanii do kościoła. Od 8 października 1706 roku Kościół uznał cudowność objawień Matki Bożej w Piekoszowie.  

Kto przyczynił się do rozwoju kultu?

Wielkie zasługi położył ówczesny oficjał sandomierski ks. Złotnicki, który jako pierwszy w latach 1705-1722 notował cuda i łaski, jakich ludzie doznawali po modlitwie przed tym obrazem, a potem opublikował je w książce, która z powodu swej popularności w kraju aż cztery razy była wydawana drukiem. Dzięki temu wieści o wydarzeniach i cudowności tego miejsca rozeszły się po całej ówczesnej Polsce. Wiek XVIII był szczególnie znaczący dla rozwoju kultu. W 1730 roku przeniesiono obraz do nowego ołtarza wielkiego. W tym czasie postawiono też dwa ołtarze boczne, poświęcone Matce Bożej Różańcowej i św. Jakubowi. W XIX wieku zainicjowano budowę większego kościoła, bo w starej świątyni pielgrzymi nie mogli się już pomieścić.

Jakie rolę pełniło piekoszowskie sanktuarium w diecezji kieleckiej?

Diecezja miała związek z Piekoszowem krótko w latach 1805-1818, a potem od 1925 roku aż do dziś. W pierwszym okresie proboszcz piekoszowski ks. Bernard Bzinkowski rozpoczął budowę nowego kościoła. Osobiście nadzorował ją biskup Wojciech de Boża Wola Górski, pierwszy biskup kielecki. Z dokumentów archiwalnych wiemy, że często pojawiał się w miejscu wznoszenia budowli. Później parafia piekoszowska podlegała diecezji sandomierskiej. Od 1925 roku pracę duszpasterską w parafii ponownie podjęli kapłani diecezji kieleckiej. Na przestrzeni tych ostatnich ponad 90-ciu lat każdy duszpasterz miał swój udział w rozwoju sanktuarium. Warto wspomnieć o koronacji obrazu Matki Bożej Piekoszowskiej 8 września 1968 roku. Było to apogeum kultu oraz kwintesencja wysiłków, które przez wieki były podejmowane. Rekoronacja obrazu, po kradzieży koron, kosztowności i wotów nastąpiła 18 maja 1986 roku.

W tym roku obchodzimy 50-lecie koronacji obrazu.

Ucieszyliśmy się z inicjatywy obecnego proboszcza ks. Zygmunta Kwiecińskiego, który postanowił uczcić tę rocznicę i m.in. zorganizował konferencję naukową. W 1968 roku toczyła się walka „o rząd dusz” pomiędzy ateistycznym rządem PRL, a Kościołem katolickim. W uroczystościach koronacyjnych uczestniczył prymas Stefan Wyszyński, który podkreślił, że z walki o chrześcijańskie wartości w komunistycznej Polsce nie można rezygnować. Znalazłem komentarz funkcjonariusza SB, uczestnika koronacji, pokazujący jakże odmienne myślenie tej drugiej strony. „Hierarchia kościelna w dalszym ciągu rozwija i pogłębia tradycyjny kult maryjny, który służy jej jako kamuflaż do celów politycznych. W dalszym ciągu z Maryi czyni się główną siłę uderzeniową przeciwko naszemu państwu i ustrojowi” – czytamy w jego notatce. Koronacja przede wszystkim była przeżyciem duchowym i zgromadziła tysiące ludzi. Tymczasem władza utrudniała wiernym dotarcie do Piekoszowa. Tajny współpracownik SB pisał, że, nie dopuszczano do formowania się zorganizowanych grup pielgrzymów, nawet kursowe autobusy były wstrzymywane, aby utrudnić dojazd na uroczystości.

Co księżom diecezji kieleckiej zawdzięcza parafia i sanktuarium?

Każdy z księży proboszczów był odpowiedzialny za sanktuarium i oddziaływanie na wiernych. Na przykład przed wojną świątynia została wytynkowana, wyposażona w ołtarze i ambonę, zakupiono organy, uporządkowano cmentarz przykościelny. Przy parafii księża zakładali stowarzyszenia religijne skupiające świeckich. Duże zasługi dla parafii położył ks. Szczepan Domagała, więzień obozu koncentracyjnego. Przyszedł do parafii w marcu 1951 roku i od razu zaczął przygotowania do koronacji obrazu Matki Bożej. Był to czas kiedy trzeba było na nowo zorganizować naukę religii przy parafii. Do tego dochodziły prześladowania komunistyczne. W 1959 roku księdzu proboszczowi nie zezwolono na renowację wież kościelnych, w 1962 roku nakazano zlikwidować pięć punktów katechetycznych, zakazano święcenia pól, a jeśliby święcił musiał płacić 30 zł od poświęcenia w każdej wsi. Szantażowano proboszcza za przeczytanie listu pasterskiego biskupa Czesława Kaczmarka. Zakazano pielgrzymek do Częstochowy, zbiórek pieniężnych na rzecz parafii, a za zbiórkę ziemniaków dla seminarium dwóch mieszkańców Piekoszowa w 1962 roku otrzymało wysokie kolegium. W tym klimacie ksiądz Domagała pracował.

Jednocześnie przygotowywał parafię do koronacji obrazu, która nastąpiła 8 września 1968 roku.

Niestety w 1983 roku okradziono Matkę Bożą z koron, wotów i kosztowności. Niektórzy badacze dziejów najnowszych wskazują tu na zorganizowaną akcję aparatu bezpieczeństwa. Rekoronacja nastąpiła w 1986 roku, kiedy proboszczem był ks. Józef Budziosz. W 1988 roku przyszedł ks. Tadeusz Palus, który zaczął budować Dom dla Niepełnosprawnych i Drogę Krzyżową przy sanktuarium. Od 2010 roku proboszczem jest ks. Zygmunt Kwieciński, który kontynuuje dzieło swych poprzedników i stara się, aby sanktuarium w Piekoszowie było godnym mieszkaniem dla Matki Bożej. Zachęcam wszystkich naszych czytelników, aby przyjechali do Piekoszowa pomodlić się przed słynącym łaskami obrazem Matki Bożej Miłosierdzia, a przy okazji zobaczyli kościół będący dziełem sztuki oraz cenne obrazy i niektóre elementy wyposażenia pochodzące z XVII - XIX wieku.

Dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Bernat

DSC04622.JPG

 

ZOSTAW KOMENTARZ