Zorro

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl

online button
Jesteś tutaj:Radio eM»KOŚCIÓŁ»100 lat parafii

Na antenie: Radio eM
www.em.kielce.pl


DIECEZJA KIELECKA WIADOMOŚCI

100 lat parafii

diecezja kielecka / 04 listopada 2018 / Tekst

W 1918 roku Polska wracała na mapę Europy. W tym czasie w diecezji kieleckiej powstały cztery nowe parafie, trzy w okolicy Kielc: w Białogonie, Masłowie, Sukowie i czwarta w okolicach Skały: w Naramie. Utworzył je biskup kielecki Augustyn Łosiński.

Pod koniec 1917 roku było już wiadomo, że Wielka Wojna wkrótce się zakończy. W tych okolicznościach na ziemiach polskich ożywiły się dążenia niepodległościowe. Biskup kielecki Augustyn Łosiński włączył się w proces odbudowywania jedności narodu polskiego i utworzył nowe parafie, których erygowanie dotychczas było niemożliwe z powodu utrudnień stawianych przez władze państw zaborczych.

            Kielce w okresie zaboru rosyjskiego stale się rozbudowywały jako centrum administracyjne, oświatowe i gospodarcze. Zaludniały się przy tej okazji również podkieleckie miejscowości, dla których koniecznie należało  zorganizować nowe ośrodki duszpasterskie. – Kościół kielecki tego czasu, jeśli chodzi o religijność ludzi, bardzo różnił się od współczesnego– opowiada historyk ks. dr Tomasz Gocel, dyrektor Archiwum Diecezjalnego w Kielcach i dodaje: - Dawniej pobożność ludzi była o wiele większa. Praktyki religijne wśród wiernych były powszechne, ludzie masowo uczestniczyli w życiu Kościoła i nabożeństwach. Jednak przeszkodą w zaspokajaniu potrzeb duchowych wiernych były ogromne odległości do świątyń, zbyt małe budynki sakralne, brak obuwia i odpowiednich dróg. Rozwiązanie tych problemów było możliwe przez  zbudowanie nowych kościołów i założenie nowych parafii.

            W związku z powstawaniem nowych parafii i budową nowych kościołów poważnym utrudnieniem były związane z tym procedury prawne ustalone przez władze zaborcze. Dopiero klęska zaborców i zmiana sytuacji politycznej, a w konsekwencji uzyskanie autonomii przez Polaków, pozwoliło biskupowi na podjęcie decyzji o rozbudowie sieci parafialnej na obszarze diecezji kieleckiej. – Aby nowa parafia mogła wtedy powstać najpierw musiała być podjęta taka decyzja na zebraniu mieszkańców wioski. Organizowano więc spotkanie gromadzkie, na którym podejmowano uchwałę w obecności urzędnika powiatowego i delegata z Kurii Biskupiej. Uchwała musiała być podjęta większością 2/3 głosów osób uczestniczących w spotkaniu. Protokół z takiego zebrania przekazywano następnie do urzędnika państwowego wyższego szczebla i od jego decyzji zależało, czy powstanie nowa parafia. Jeśli decyzja przedstawiciela władz państwowych była pozytywna przekazywał ją do Konsystorza kieleckiego i dopiero wtedy biskup diecezjalny miał prawo wydać dekret erekcyjny powołujący parafię – wyjaśnia ks. Gocel.

            Mieszkańcy miejscowości, którzy proponowali władzy państwowej i kościelnej utworzenie nowej parafii, musieli jednocześnie spełnić konieczne warunki wstępne, wynikające z prawa kościelnego, m.in. zobowiązać się do tego, że wybudują kościół, założą cmentarz oraz zapewnią beneficjum, czyli utrzymanie księdza w postaci minimum 5 ha ziemi. Te wymogi prawa kościelnego obowiązywały przez cały okres międzywojenny. 

            Wcześniej fundatorami kościołów byli zazwyczaj miejscowi posiadacze ziemscy, którzy brali na siebie koszty związane z utrzymaniem świątyni i księdza – Biedna ludność wiejska przychodziła tylko pomagać w budowie kościoła. Okres zaborów ograniczył zakres szlacheckiego patronatu. Coraz większą rolę zaczęły odgrywać tzw. dozory kościelne. Po odzyskaniu przez Polskę nieodległości koszty związane z budową kościoła i utrzymaniem duszpasterza przesunęły się na wszystkich wiernych okręgu parafialnego - w ten sposób brali oni odpowiedzialność za funkcjonowanie parafii – wyjaśnia ks. Tomasz Gocel.

- W tamtym czasie pierwsi proboszczowie powstających parafii, napotykali na wiele problemów. Nowe parafie korzystały na początku tylko z niewielkich kaplic. W Masłowie była stara kaplica z 1879 roku, w Naramie kaplica z 1617 roku, w Sukowie „dawna” kaplica. Jedynie w Białogonie już w 1918 roku został wybudowany drewniany kościół parafialny w stylu zakopiańskim. Wznoszenie kościołów istniejących do dziś rozpoczęło się dopiero w 1929 roku w Sukowie i w 1930 roku w Masłowie. Wcześniej nie było środków finansowych na tak kosztowne inwestycje, bo ludność była za biedna i trwały wojny o utrzymanie granic Polski – mówi ks. Gocel.

Nowe parafie trudno było zintegrować, ponieważ niektóre wioski się buntowały, chciały pozostać przy dotychczasowych ośrodkach duszpasterskich. – Na przykład parafię Suków utworzono z czterech parafii: z katedralnej w Kielcach oraz parafii: Lisów, Brzeziny, Daleszyce. Masłów został wydzielony z parafii św. Wojciecha w Kielcach. Parafie wokół Kielc dotąd były przeludnione, przed podziałami każda z nich liczyła po ok. 8 tysięcy wiernych. Po utworzeniu największa parafia Suków gromadziła 4800 wiernych, (proboszcz ks. Franciszek Noszczyk), Masłów - około 3800 wiernych (proboszcz ks. Józef Marszałek), Białogon - 3500 wiernych (proboszcz ks. Paweł Wołoszyn), Narama - daleko pod Krakowem - 3300 wiernych (proboszcz ks. Stefan Marzec). Nowo powstałe parafie tworzyli przede wszystkim mieszkańcy wsi, jedynie w Białogonie zamieszkiwali robotnicy pracujący w tamtejszych zakładach. Najbardziej ofiarna była parafia Suków, co podkreślają księża w dokumentach wizytacyjnych. Założenie parafii było dużym wyzwaniem finansowym, bo trzeba było praktycznie od podstaw w trudnym czasie zbudować kościół, plebanię i budynki gospodarcze oraz założyć cmentarz. Ksiądz miał także zintegrować ludność pochodzącą z kilku wiosek i zbudować w ten sposób jedną wspólnotę parafialną. Było to naprawdę duże wyzwanie dla duszpasterzy po okresie Wielkiej Wojny oraz 123 latach niewoli narodowej – zaznacza ks. Tomasz Gocel.

Na uwagę zasługują także tytuły parafii, wezwania jakie przyjęły nowe parafie. – W Sukowie parafia otrzymała wezwanie św. Augustyna. Jest to ukłon w kierunku ówczesnego biskupa kieleckiego Augustyna Łosińskiego, któremu wspólnota parafialna w ten sposób podziękowała za powstanie. Drugie wezwanie Matki Bożej Królowej Polski parafia otrzymała kilka lat później. Masłów i Białogon mają nadane na początku funkcjonowania parafii wezwanie Przemienienia Pańskiego. Myślę, że wierni tych parafii odnieśli się przez to wezwanie do przemiany, jaka dokonywała się na ich oczach w Ojczyźnie –Polska odzyskiwała niepodległość. Było to wielkie wydarzenie, które w taki sposób zostało również docenione przez Kościół. W Naramie nowa parafia powstała pod wezwaniem Matki Bożej Szkaplerznej - przyjęła je od patronki pierwszego miejsca kultu parafialnego- kaplicy istniejąca tu od XVII wieku – mówi ks. Tomasz Gocel.

            Po stu latach od powstania parafie założone w 1918 r. nadal istnieją. Przechowują pamięć o wierze przodków, którzy wspólnym wysiłkiem zbudowali wspólnotę ludzi i kościoły służące jako miejsce spotkania wiernych z Bogiem.

           Katarzyna Bernat

ZOSTAW KOMENTARZ

ZNAJDZIESZ NAS

WYSZUKIWARKA

TYGODNIK EM

FACEBOOK



SŁUCHAJ ONLINE

online button

TVS

Pobierz aplikacje radia eM

appstore

googleplay

banner edukacja ekonomiczna