Na antenie: Fajna zmiana
Aleksandra Niemczyk i Mateusz Żelazny
online button
Jesteś tutaj:Radio eM»Akademia finansów»Woda na młyn gospodarki czyli jak ważna jest przedsiębiorczość.

Na antenie: Fajna zmiana
Aleksandra Niemczyk i Mateusz Żelazny
online button
online button

Akademia finansów

Woda na młyn gospodarki czyli jak ważna jest przedsiębiorczość.

22 listopada 2017 / Tekst

Dobry pomysł na biznes można porównać do koła wodnego, które napędza pozostałe tryby i maszyny. Wodą na młyn są w tym wypadku pieniądze, które strumieniem z odpowiednią siłą wprawiają w ruch całość. Wszystko razem to nic innego jak przedsiębiorczość – właściwe połączenie dobrego (!) pomysłu i potrzebnego kapitału.

Posłuchaj audycji.

OD POCZĄTKU

Kiedy na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych socjalizm wraz z gospodarką centralnie planowaną odchodził do przeszłości, w gospodarce Polski pojawiła się przestrzeń na nowe inicjatywy. Pokolenie dzisiejszych czterdziestolatków i osób starszych pamięta handel, który kwitł na ulicach i placach wielu miast. Zamiast doskonale przygotowanych witryn sklepowych, folderów, czy nowoczesnych powierzchni, wystarczyło polowe łóżko, jakiś stolik czy leciwy dostawczy samochód. Są przypadki, że właśnie w ten sposób rozpoczynała się budowa firm, które dziś mają rozpoznawalne marki i sieci sprzedaży w całej Polsce.

NOWE POKOLENIE

Uczestnicy warsztatów Akademii Finansów, którzy odwiedzili studio Radia eM, dziś uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych im. Mikołaja Kopernika w Kielcach, nie mogą rzecz jasna pamiętać początków nowego ustroju gospodarczego. - To zupełnie inne pokolenie, które inaczej niż nawet ci nieco starsi podchodzą do tych zagadnień - powiedział prof. Marek Leszczyński, ekonomista Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. Tym bardziej byliśmy ciekawi ich zdania na temat przedsiębiorczości i perspektyw realizacji swoich aspiracji zawodowych w ramach własnej działalności gospodarczej. Na początek przeprowadziliśmy małe badanie fokusowe. Jak się przekonaliśmy, obarczone sporym błędem. Kilkunastoosobową grupę uczniów zapytaliśmy, kto z nich bierze pod uwagę wystartowanie z własną działalnością gospodarczą po zakończeniu edukacji lub jeszcze w trakcie studiów. Rękę podnieśli niemal wszyscy (!) - To zupełnie inne podejście niż jeszcze dziesięć lat temu. To są takie okresy. O ile na początku lat 90-tych mieliśmy do czynienia z falą przedsiębiorczości, ludzie chcieli się spróbować w biznesie, natomiast potem nastąpił taki okres wyjazdów do pracy i szukania etatu, a w tej chwili obserwuje się, że młodzi ludzie już zupełnie inaczej myślą o prowadzeniu działalności gospodarczej i to jest bardzo pozytywny symptom. Ale tutaj w studiu myślę, że mamy nadreprezentację bo to jest młodzież z ekonomika, stąd taki wynik tego badania. Gdyby była tu młodzież z innych szkół pewnie wynik byłby nieco inny i mniej osób zadeklarowałoby chęć prowadzenia własnego biznesu – wyjaśnił prof. Marek Leszczyński.

CIEKAWOŚĆ I AMBICJA

Młodzi ludzie swoje deklaracje potrafią trafnie uzasadnić. - We własnej działalności gospodarczej możemy się sprawdzić i bardziej rozwijać. Sami dysponujemy kapitałem, sami podejmujemy decyzję – powiedział jeden z uczestników warsztatów. Inni wskazywali także na możliwości wyższych zarobków niż na etacie. Te uzasadnienia pokrywają się z różnymi badaniami nad przedsiębiorczością młodych. Jak wynika z jednego z raportów około 2/3 ankietowanych uczniów wskazuje na dokładnie te same argumenty. Droga do realizacji takich aspiracji bywa jednak dłuższa i trudniejsza niż mogłoby się wydawać. Jak tłumaczy prof. Leszczyński na całość wpływają różne ekonomiczne czynniki. - Przy każdej działalności gospodarczej liczy się pomysł, pewna kreatywność ale także ryzyko, odwaga i kultura przedsiębiorczości. Kwintesencją tego wszystkiego jest kapitał, nawet skromny, który pozwoli nam na stworzenie podstaw ekonomicznych jakiejkolwiek działalności gospodarczej – zaznaczył. Ekonomista przyznał, że obecnie w Polsce to właśnie kapitał stanowi największy problem. - Wiele osób próbuje ale ma problem w pozyskaniu relatywnie tanich źródeł kapitału.

START-UPY I INKUBATORY

Aby przełamać początkowe trudności w wielu miastach w Polsce powstały różnego rodzaju mechanizmy wsparcia dla nowych firm. Mowa o inkubatorach przedsiębiorczości, start-upach czy inicjatywach aniołów biznesu . Dużą popularnością cieszą się również dotacje dla nowych przedsiębiorców. - Ważna jest tutaj zmiana myślenia. Nie ma co liczyć, że będą pojawiały się tutaj kolejne, wielkie korporacje. Podstawą naszej gospodarki są małe i średnie firmy. To ważne, że jest to zauważane. Mamy doświadczenie z dotychczasowej obecności w Unii Europejskiej. Dodajmy do tego, że naród Polski jest narodem z natury przedsiębiorczym, co wiele razy udowadniał – podkreślił prof. Leszczyński. W ramach wielu uczelni działają akademickie inkubatory przedsiębiorczości, dzięki którym wielu studentów zaczęło budowanie własnych firm jeszcze w murach uczelni. Po zakończeniu nauki, ci którym się udało wykorzystać szansę, mogą ruszyć w dorosłe życie nie tylko z dyplomem ale także własnym biznesem. - To jest inicjatywa, która funkcjonuje w Polsce od kilku lat. Podobne modele wsparcia można znaleźć także u Skandynawów, Anglosasów i w innych krajach europejskich. Sprowadza się ona do umożliwienia młodym ludziom, studentom, osobom już pełnoletnim, prowadzenie działalności gospodarczej pod skrzydłami uczelni. Działa to podobnie jak start-upy czy inne inkubatory przedsiębiorczości ale działające w murach uczelni – wyjaśnił ekspert Rzeczywiście w ostatnich latach szkoły wyższe zostały doposażone w dość dobrą bazę, m.in. za sprawą środków europejskich. Powstało wiele obiektów, które stają się pierwszymi siedzibami młodych firm, głównie mikroprzedsiębiorstw. - Uczelnia roztacza nad nimi ochronny parasol. Daje obsługę logistyczną, prawną oraz wsparcie merytoryczne w tym także księgowe w zależności od tego jakie regulacje działają w ramach konkretnej uczelni – tłumaczy profesor.

USŁUGI CZY PRODUKCJA

W trakcie warsztatów młodzież zastanawiała się jaką drogą najlepiej podążyć planując własny biznes. Generalnie drogi są dwie: usługi i produkcja. Jak zaznaczył prof. Leszczyński, łatwiejsze w realizacji jest wybranie pierwszej możliwości, choć wcale nie oznacza to, że jest to droga na skróty. - Jesteśmy można powiedzieć w czasach postprzemysłowych. W gospodarkach wysoko rozwiniętych dominują usługi. Tu istnym czynnikiem jest wiedza i kreatywność. Dziś to też jest kapitał, który można wykorzystać i zamienić na pieniądze. Kiedy widzimy zainteresowanie młodych ludzi informatyką, usługami elektronicznymi to jest nic innego jak odpowiedź młodych ludzi na znaki czasu – powiedział ekspert Akademii Finansów.

OPTYMIZM

Jeden z największych, polskich inwestorów giełdowych i przedsiębiorców zapytany przez dziennikarza o to jakie cechy powinien mieć kandydat na przedsiębiorcę, wymienił tylko jedną – optymizm. W istocie trudno wyobrazić sobie twórcę biznesplanu, czy osobę ryzykująca oszczędności jako pesymistę, który nie wierzy w sukces własnego pomysłu. To właśnie ta cecha, obok umiejętności organizowania czasu, strategicznego myślenia i punktualności wydaje się być kluczem do własnego biznesu. Bez niej nawet największy kapitał, ogromna wiedza czy odziedziczona infrastruktura nie stworzą udanego przedsięwzięcia. Czego jak czego, ale młodym ludziom, optymizmu na szczęście nie brakuje.

ZOSTAW KOMENTARZ

banner edukacja ekonomiczna