Na antenie: Radio eM
em.kielce.pl
online button
Jesteś tutaj:Radio eM»CIEKAWOSTKI»Inflacja – jak ją zrozumieć? Materiał partnera

Na antenie: Radio eM
em.kielce.pl

bobik 750x200

CIEKAWOSTKI

Inflacja – jak ją zrozumieć? Materiał partnera

03 września 2019 / Tekst

Mówi się, że współczesny człowiek to nic innego niż suma strachów i negatywnych informacji krążących w mediach. Te przekazywane są nam przez 24 godziny na dobę. Jednym z takich strachów jest właśnie inflacja. Osoby, które pamiętają polską hiperinflację mogą bać się podwójnie. Obecnie mówi się o rosnącej inflacji - czyli rosnących cenach i spadku wartości pieniądza. Tylko co to właściwie znaczy?

Jeśli nie wiemy o co chodzi, to chodzi o…

Przede wszystkim, chodzi o nasze pieniądze. W tej sprawie, jak powszechnie wiadomo - nie ma żartów. Tu wszystko powinno być przemyślane i świadome możliwych konsekwencji. Jedną z takich spraw jest bez wątpienia właśnie inflacja. Warto zrozumieć jej działanie, aby krytycznie podchodzić do różnych narracji medialnych.

Czym jest inflacja?

To nic innego jak proces wzrostu poziomu cen w gospodarce. Jego skutkiem jest spadek siły nabywczej pieniądze. Czyli - parafrazując sławne dzieło polskiego kina - ile jest pieniądza w pieniądzu?

Inflację - w założeniu - kontroluje Narodowy Bank Polski, to ta instytucja pilnuje celu inflacyjnego. Problem w tym, że pojawia się coraz więcej informacji o tym, że poziom inflacji już przekroczył założony przez NBP na przyszły.

Tylko czym właściwie jest inflacja i jak rośnie?

Wzrost inflacji - zwłaszcza poza cel NBP - może wskazywać, że popularne jeszcze do niedawna sposoby na oszczędzanie (lokaty bankowe, konta oszczędnościowe, czy obligacje skarbowe) nie będą już tak dochodowe. Nasz zysk może zwyczajnie pożreć inflacja. Oznacza to, że będziemy mieć więcej pieniędzy, ale kupimy za nie mniej. Nie jest to perspektywa, która cieszyłaby kogokolwiek z nas. Załóżmy, że mamy 100 złotych i kupimy za to masło. W przypadku ogromnego wzrostu inflacji w przeciągu kilku miesięcy za tę samą kwotę już nie kupimy masła. Nawet gdybyśmy zarobili na lokacie 3%, to po jej zamknięciu ciągle może nas nie być stać na masło. Choć zarobiliśmy.

Jak nie tracić?

Dlatego eksperci proponują zwrócić się do jednego z Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych (TFI). Zysk oparty o fundusze - choć podlega ryzyku - jest również zwyczajnie o wiele większy niż dają nam wspomniane lokaty czy konta oszczędnościowe. Choć należy pamiętać, że fundusze są różne. Różnią się wieloma aspektami, od oczekiwanych zysków, przez ryzyko aż po horyzont inwestycyjny.

Co robić?

W związku z tym, że prezes NBP zapowiedział, że w najbliższym czasie nie przewiduje podwyższenia stóp procentowych – istnieją opinie, że możemy się spodziewać dalszego wzrostu inflacji. Choć na jej poziom mają wpływ również czynniki sezonowe, to wielu alarmuje, że inflacja jest w rzeczywistości wyższa niż podają to rządowe agencje.

Kto ma rację?

Trudno powiedzieć na ile jest to prawdą, ale z pewnością warto się zastanowić jeśli trzymamy pieniądze na lokacie lub koncie oszczędnościowym. Ich oprocentowanie jest naprawdę niewielkie, zwłaszcza w porównaniu z rynkiem akcji. Tylko musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jesteśmy skłonni ponieść ryzyko inwestycyjne i – jeśli tak – to jakie.

Więcej o samym procesie inflacji znajdziesz - tutaj.

ZOSTAW KOMENTARZ